Mały biznes też potrzebuje prawników. Przeszkodą są wysokie ceny usług i brak nawyku konsultacji. Dla małych i średnich przedsiębiorców usługi prawników są zbyt drogie. Stanieją, gdy rynek otworzy się dla nowego zawodu doradców prawnych. 

W opublikowanym niedawno raporcie Banku Światowego i Narodowego Banku Polskiego „Polska – prawne bariery egzekucji umów” znalazła się teza, że krajowi przedsiębiorcy rzadko korzystają z usług prawników przy negocjowaniu kontraktów gospodarczych. Wyjątkiem są umowy dotyczące przejęć czy połączeń przedsiębiorstw lub restrukturyzacji firm. W dużych korporacjach taki sposób zapobiegania kłopotom jest standardem. Małe przedsiębiorstwa traktują prawników jak straż pożarną, którą wzywa się dopiero, gdy w relacjach z kontrahentem coś się pali. Raport za jedną z przyczyn tego stanu rzeczy uznaje wysokie ceny usług prawnych.

Dla prawników jest oczywiste, że doradzanie przy umowach opłaci się nie tylko im, ale także biznesmenom korzystającym z ich pomocy. Nie mają też wątpliwości, że mali raczej się bez niej obywają. Jednak tezy, iż do korzystania z obsługi prawnej prowadzących małe i średnie firmy zniechęcają wygórowane koszty, nie przyjmują bezkrytycznie. – Ceny są bardzo różne i mogą być negocjowane. Przedsiębiorca zamiast topowej warszawskiej firmy prawniczej może zatrudnić małą kancelarię – mówi Beata Gessel, wspólnik zarządzający w warszawskiej Kancelarii GESSEL. (...)

Pełna opinia Beaty Gessel, wspólnika zarządzającego w Kancelarii GESSEL: 
Małe i średnie przedsiębiorstwa rzeczywiście rzadziej korzystają z usług prawników w trakcie negocjacji kontraktów. W szczególności małe. Wynagrodzenie prawników jest zwykle wysoką pozycją w kosztach firmy. Jednak z drugiej strony jestem daleka od stwierdzenia, że koszty usług prawniczych są barierą, która eliminuje małe i średnie firmy z możliwości korzystania z profesjonalnych pełnomocników. Ceny są bardzo różne. Podlegają negocjacjom. Poza tym, przedsiębiorca może zatrudnić małą kancelarię, zamiast topowej warszawskiej firmy prawniczej. Prawnik nadal jest wynajmowany w razie pożaru, ale ta sytuacja bardzo zmieniła się na przestrzeni ostatnich 15 lat. Kiedyś kancelaria GESSEL miała praktycznie wyłącznie klientów zagranicznych. Dzisiaj, oprócz klientów zagranicznych, w portfolio kancelarii jest bardzo dużo firm polskich. Przedsiębiorcy korzystają z usług doradców, stosownie do potrzeb, również po to, żeby uniknąć pożaru w przyszłości.

Czy prawnik może być przeszkodą w realizacji kontraktu ze względu na skrupulatną ocenę skutków prawnych? To brzmi jak dowcip o prawnikach. Przedsiębiorca podejmuje decyzje biznesowe na podstawie oceny ewentualnych ryzyk. Rolą prawnika jest rzetelne przedstawienie przedsiębiorcy tych ryzyk. Jeżeli przedsiębiorca nie ma wystarczających informacji, nie może podjąć właściwej decyzji, co klasyfikuje go jako managera złej jakości, nie zdolnego do skutecznego zarządzania firmą. Nigdy nie spotkałam się również ze stwierdzeniem, że obecność prawnika w trakcie negocjacji może być dowodem braku zaufania do kontrahenta. Ani w małych, ani w dużych firmach. Owszem na wielu spotkaniach chodzi o to, żeby je odformalizować i pozwolić stronom na niczym nie skrępowaną biznesową burzę mózgów, ale jeżeli dochodzi już do finalizacji ustaleń w postaci umowy, prawnik jest gwarancją bezpieczeństwa stron i samej transakcji, a nie dowodem braku zaufania.

Prawnicy mają przeprowadzić zarządzających przez gąszcz przepisów i rozwiązań strukturalnych i zagwarantować realizację celów zapisanych w umowie. – Ostatnio kancelaria pracowała przy transakcji przejęcia spółki Emax S.A. przez Computerland S.A.. Realizacja transakcji będzie trwała około roku, a złożenie w sądzie wniosku o rejestrację połączenia jest planowane na czerwiec 2007 roku – opowiada Beata Gessel. – Przeprowadzenie skomplikowanej transakcji bez udziału doświadczonych kancelarii byłoby niemożliwe –mówi Beata Gessel, wspólnik zarządzający w Kancelarii GESSEL.

Ireneusz Walencik, Rzeczpospolita