UWAGI WSTĘPNE

Jura novit curia - zgodnie z tą łacińską maksymą, którą odnajdujemy po raz pierwszy w dziełach średniowiecznych glosatorów  opisujących  prawo  starożytnego  Rzymu[1], sąd zna prawo. W kręgu civil law (w tym m.in. w Polsce, Szwajcarii czy Niemczech) zasada ta interpretowana jest jako uprawnienie sądu do podejmowania decyzji proce­sowych w oparciu o przepisy bądź przy zastosowaniu instytucji prawa materialnego, niezależnie od tego, czy były one powoływane przez strony w ramach postępowania. Innymi słowy, w postępowaniu przed sądem powszechnym to na sądzie spoczywa obowiązek poszukiwania prawa i stosowania  go  w  odpowiedni  sposób  ex  officio. W niektórych systemach prawnych, w tym w prawie polskim, dla skutecznego poszu­kiwania ochrony prawnej strony postępowania nie mają nawet obowiązku przywoła­nia prawnej podstawy swoich roszczeń[2]. W konsekwencji, co do zasady, dopuszcza się zasądzenie roszczenia wynikającego z faktów przytoczonych przez powoda na innej podstawie  prawnej  niż wskazana  w  toku  postępowania[3].  Taki sposób  postrzegania może być częścią tzw. proceduralnego porządku publicznego lub stanowi naruszenie prawa strony do bycia wysłuchaną, to wzgląd na możliwość uchylenia wyroku w pań­ stwie arbitrażu powinien być z pewnością brany pod uwagę przez zespoły orzekające. (...) 

CZY ARBITER ZNA PRAWO?

W świetle poczynionych uwag odpowiedź na proste pytanie postawione na wstępie niniejszego opracowania „Czy arbiter zna prawo?" nie jest i, jak się wydaje, nie może być jednoznaczna. Przy jej konstruowaniu pojawia się bowiem tak charakterystyczne dla wypowiedzi prawników sformułowanie: ,,to zależy". Można zaryzykować twier­dzenie, że arbiter zna prawo, ale wyłącznie w pewnych granicach, które wyznacza możliwość naruszenia prawa do bycia wysłuchanym i obecnej w międzynarodowych postępowaniach arbitrażowych zasady niezaskakiwania stron. W ocenie autorek stwo­rzenie stronom stosownej sposobności do zajęcia stanowiska w przedmiocie konstruk­cji prawnych mających znaleźć zastosowanie zapobiega przekroczeniu tej granicy, a co za tym idzie - minimalizuje ryzyko uchylenia wyroku sądu arbitrażowego.

 

Pełna treść artykułu Joanny Kisielińskiej-Garncarek i Natalii Jodłowskiej dostępna jest w "Księdze jubileuszowej dedykowanej Profesorowi Andrzejowi Kidybie", M. Dumkiewicz, K. Kopaczyńska-Pieczniak, J. Szczotka (red.), Wolters Kluwer, Warszawa 2020, Tom II, s. 801-816. 

 

[1] S. Geeroms, Foreign law in civil litigation: a comparative and functional analysis, Oxford 2004,

[2] T. Ereciński,  Zasada iura novit curia w  międzynarodmuym  postępowaniu cywilnym, Sc. Iur. 1976/5 , s. 85.

[3] Wyrok SN z 30.11.2005 r., III CK 277/05, LEX nr 346213 ; wyrok SA w łodzi z 27.12.2012 r., I ACa 924/12, LEX nr 1254381, zgodnie z którym:" Powód zgodnie z zasadą iura novit curia nie ma obowiązku przytroczenia podstawy prawnej dochodzonego roszczenia. W związku z rym przyjmuje się co do zasady, że dopuszczalne jest zasądzenie roszczenia wynikającego z faktów przytoczonych przez powoda na innej podstawie prawnej niż wskazana przez niego". Stanowisko to jest dyskusyjne w świetle wyroku SN z 2. l 2.20 ll r., III CSK 136/11 , LEX nr ll 3 ll 25, oraz nowelizacji kodek1m postępowania cywilnego, która z dniem 7.11.2019 r. wprowadziła art. 1562 (ustawa z 4.07.2019  r., Dz.U.  poz. 1469), o czym będzie mowa w dalszej części niniejszego opracowania.