System zgłaszania nieprawidłowości po angielsku nazywany whistleblowing to bardzo ważny element kultury organizacyjnej każdej firmy. Czas nauczyć się doceniać sygnalistów

W Polsce najwięcej nadużyć w firmach, bo aż 66 proc,, wykrywanych jest w trakcie kontroli. Na świecie to 48 proc. Tylko 9 proc. nieprawidłowości zgłaszają u nas sami pracownicy, podczas gdy średnia zachodnia to 22 proc. - wynika z badania przestępczości gospodarczej PwC z 2016 roku w Polsce.

Skąd ta dysproporcja? Między innymi stąd, że w polskim systemie prawnym ochrona sygnalistów w firmach jest bardzo słaba. Zwłaszcza w porównaniu z systemem anglosaskim.

Ważne jest również nastawienie społeczne, a w Polsce zgłaszanie nieprawidłowości we własnej firmie kojarzyło się dotąd raczej z donosicielstwem niż z odpowiedzialnością.

Świetnie widać to w raporcie Fundacji Batorego „Gnębieni, podziwiani i zasługujący na ochronę, Polacy o sygnalistach". Ponad 25 proc. badanych odpowiedziało, że nie powiadomiłoby przełożonego o przyjęciu łapówki przez kolegę z pracy. Główną przyczyną jest obawa o to, że zostaliby uznani za donosicieli - takiej odpowiedzi udzieliło aż 36 proc, osób.

Wewnętrzne kanały do zgłaszania nieprawidłowości przez pracowników ma w Polsce tylko 45 proc. prywatnych firm oraz 49 proc. instytucji publicznych. W 9 na 10 przypadków nie zapewniają one anonimowości. (...)

 

Mówi Bernadeta Kasztelan-Świetlik, radca prawny, partnerka w Kancelarii GESSEL:

Wdrożenie Dyrektywy UE nr 2019/1937 to kolejne wyzwanie dla przedsiębiorców, którzy będą musieli stworzyć dla sygnalistów bezpieczne kanały informacyjne. To oznacza przygotowanie i wdrożenie odpowiednich procedur wewnętrznych oraz przeszkolenie kadr. Dla firm, które do tej pory nie miały takich procedur, kluczowe jest ustalenie potrzeb danej firmy, w tym poziomu jej dojrzałości organizacyjnej, a następnie opracowanie mechanizmów, które zgodnie z ustawowymi wymogami pozwolą w efektywny sposób zarządzać ryzykiem braku zgodności. Firmy, które już dysponują systemem zgłaszania nieprawidłowości, powinny zweryfikować, czy przyjęte przez nie rozwiązania są zgodne z dyrektywą.

Mając na uwadze wzrastającą liczbę regulacji obejmujących różne dziedziny aktywności firm, warto także pomyśleć o stworzeniu stanowiska osoby odpowiedzialnej w firmie za funkcjonowanie programów compliance.

 

Artykuł Iwony Dominik ukazał się w tygodniku Newsweek z dn. 23.08.2021 r.