Polski płatnik, który pobierze niższy podatek od zagranicznego podmiotu, będzie musiał zbadać, czy ów kontrahent jest rzeczywistym właścicielem. To bardzo duże utrudnienie.

Chodzi o zmiany w podatku u źródła, jakie wprowadza nowelizacja ustaw o PIT i CIT. Eksperci przyznają wprost: nowe regulacje będzie trudno zastosować, o ile w ogóle to będzie możliwe. Polskie firmy aby móc skorzystać z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania (UPO), które przewidują obniżenie stawki podatku lub zwolnienie, będą musiały przejść kilka etapów. Dziś przy wypłacie należności zagranicznemu kontrahentowi można od razu stosować preferencje wynikające z umów. Po zmianach natomiast najpierw trzeba będzie zapłacić podatek u źródła (według zwykłej stawki), następnie zweryfikować swojego kontrahenta, któremu firma wypłaciła należności, np. licencyjne lub odsetki, i dopiero w przypadku pozytywnej weryfikacji uzyskać ewentualny zwrot daniny, wynikający z zastosowania UPO. Jak tłumaczy dr Janusz Fiszer, wspólnik w Kancelarii GESSEL, główny problem będzie polegał na realnej możliwości zbadania przez polskiego płatnika, czy zagraniczny odbiorca jest rzeczywistym właścicielem, czyli beneficjentem danej transgranicznej płatności, oraz czy prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą w kraju swojej siedziby. Trudność polega na tym, że polski podatnik nie ma de facto możliwości zbadania, czy jego zagraniczny kontrahent prowadzi w swoim kraju rzeczywistą działalność. Nie może bowiem samodzielnie zweryfikować danych o podmiocie działającym za granicą, z wyjątkiem publicznie dostępnych danych o nim. (...)

Pełny artykuł dostępny jest w Dzienniku Gazecie Prawnej z dn. 10.12.2018.