Przez nadużywanie big data przez duże przedsiębiorstwa w Wielkiej Brytanii ok. 80 proc. gospodarstw domowych przepłaca ok. 4 mld funtów za ubezpieczenia, kredyty hipoteczne, rachunki oszczędnościowe, internet oraz telefonię komórkową. To algorytmy podpowiadają firmom, kto dopłaci, choć na rynku można znaleźć tańszą usługę. O problemie, także prawnym, piszą Bernadeta Kasztelan-Świetlik z kancelarii GESSEL i Bartłomiej Świetlik, absolwent University of Kent, tłumacz.

Nie ma wątpliwości, że internet umożliwił niespotykany w dziejach ludzkości rozwój gospodarczy. W ostatnim czasie jednak pojawiają się coraz częściej głosy zwracające uwagę na możliwość wykorzystania sieci do łamania prawa konkurencji. Problem stosowania algorytmów, ułatwiających przedsiębiorcom  zawieranie zmów cenowych, spędza sen z powiek urzędom zajmującym się ochroną konkurencji. Czy mamy do czynienia z „the Predictable Agent” czy „the Digital Eye” ? Zmowy cenowe w jakiejkolwiek formie zazwyczaj prowadzą do podniesienia poziomu cen za konkretny towar czy usługę, co oczywiście docelowo przekłada się na uszczuplenie zawartości portfeli konsumentów.

TSUE już badał podobne sprawy

W wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE  z 21 stycznia 2016 r. C-74/14 (Eturas) opisano stosowany na Litwie system rezerwacji wycieczek online, który nie pozwalał na udzielanie wyższych rabatów, co ułatwiło biurom podróży koordynację działań de facto ograniczających konkurencję, i to bez konieczności odbywania spotkań. System rezerwacyjny wycieczek, z którego korzystały różne biura podróży, pozwalał udzielać rabatów jedynie w wysokości od 0 do 3 proc. Aby biuro mogło zaoferować wyższy rabat, musiało spełnić dodatkowe formalności techniczne. Bez nich, gdy biuro zwiększyło rabat, to i tak system automatycznie obniżał go do 3 proc. Warunki korzystania z systemu umożliwiały zatem biurom podróży osiągnięcie „zgodnej woli” w przedmiocie ograniczeń stawek rabatów, bez potrzeby osobistych kontaktów. Warto przy tym zwrócić uwagę na nieco inny problem, związany bezpośrednio ze sposobem, w jaki niektórzy przedsiębiorcy - stosując algorytmy - traktują konsumentów, szczególnie tych starszych i mniej zaawansowanych w obsłudze nowych technologii.(...)

Jak jest w Polsce? Nie wiadomo

Nie mamy wiedzy, czy polscy przedsiębiorcy nie wykorzystują w ten sposób konsumentów, karząc ich za „wierność” ani czy Polska prowadzi podobne badania, co brytyjski Citizens Advice. Zaskakująca była jednak informacja przekazana na antenie Radia TOK FM w grudniu 2018 r., dotycząca prowadzenia przez Bank PKO BP rachunków Superkonto, którego „dobrodziejstwa” są dostępne wyłącznie dla „starych” klientów. Otóż okazuje się, że przelew - dokonywany podczas osobistej wizyty w oddziale - jest obciążony opłatą w wysokości niemal 6,00 zł ! Liczba starszych ludzi z roku na rok jest coraz większa i nawet jeśli w stosunku do dzisiejszych 70-latków będą oni sprawniejsi w obsłudze internetu, to mentalnie nie będą skłonni do ciągłej zmiany operatorów czy innych dostawców produktów. Będą wierni i za to zapewne zostaną ukarani…

Cały artykuł dostępny na www.prawo.pl

 

Bernadeta Kasztelan Świetlik

b.kasztelan@gessel.pl

 

 

 

 

Bartłomiej Świetlik

b.swietlik@gessel.pl