Tytuł może brzmi nieco dramatycznie, więc na wstępie należą się wyjaśnienia. Być może nie wszyscy pamiętają lub wiedzą, że do czasu wejścia w życie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku nie było prostych odpowiedzi na pytania o prawa artystów. Prawo do artystycznych wykonań, jako kategoria praw pokrewnych, nie było wprost chronione. Brak było przepisów bezpośrednio się do nich odnoszących. Pojawiały się głosy, aby prawom tym przyznać ochronę zbliżoną do ochrony utworu, upatrując w artystycznych wykonaniach rodzaj utworu. Stwierdzenie zawarte w obowiązującej ustawie, w świetle którego każde artystyczne wykonanie utworu lub dzieła sztuki ludowej pozostaje pod ochroną, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia, daje solidne podwaliny ochrony. Za artystyczne wykonania zostały uznane działania aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy i mimów oraz innych osób twórczo przyczyniających się do powstania wykonania. Nie jest to oczywiście katalog zamknięty. Do dziś znaczne wątpliwości budzą tzw. świadczenia wolne – działania kaskaderów czy też sportowców. Tej pierwszej kwestii kilka lat temu zostało poświęcone pismo Ministerstwa Kultury, uznające, iż także działania kaskaderskie mogą być traktowane jako artystyczne wykonanie, ale jak zastrzeżono w piśmie, po stwierdzeniu w oparciu o ustalenia faktyczne danego przypadku rzeczywistego, twórczego zaangażowania tychże osób w powstanie konkretnego, aktorskiego artystycznego wykonania. Konia z rzędem temu, kto przesądzi o takim fakcie... Okoliczność, że wykonanie może być uznane za wykonanie artystyczne nie w każdym przypadku oznacza, iż przedmiotem wykonania powinien być utwór rozumiany jako utwór artystyczny (na przykład w przeciwieństwie do utworu naukowego). Nie każde też działanie osób wskazanych w ustawie będzie określane mianem „artystycznego wykonania”. Trudno uznać „występ” nawet bardzo znanego aktora w programie poświęconym np. gotowaniu za artystyczne wykonanie, podobnie proste zdanie wypowiedziane przez znanego aktora w reklamie, informujące o zaletach produktu nie powinno być uznane za artystyczne wykonanie. W przeciwieństwie do utworu, ustawa nie wiąże powstania ochrony z momentem ustalenia artystycznego wykonania. Takie rozwiązanie wydaje się być jednak naturalne, skoro mowa jest o wykonaniu, które samo w sobie jest już formą ustalenia. Zestawiając konstrukcję ochrony utworu i artystycznego wykonania, warto też zwrócić uwagę na dodatkową różnicę W odniesieniu do artystycznych wykonań nie obowiązuje zakaz naśladowania, tak typowy dla utworów. Inaczej jest także skonstruowana treść prawa majątkowego do artystycznych wykonań. Co prawda, obowiązuje ta sama podstawowa zasada, iż artyście wykonawcy, podobnie jak autorowi, przysługuje wyłączne prawo do korzystania i rozporządzania przedmiotem ochrony (artystycznym wykonaniem, utworem). W przypadku jednak artystycznych wykonań treść prawa majątkowego została określona w sposób wyczerpujący, poprzez sztywne wskazanie pól eksploatacji. Prawa majątkowe nie rozciągają się na pola eksploatacji nie wskazane w ustawie. W przypadku utworów mamy do czynienia z katalogiem otwartym, wyłączne prawo autora rozciąga się więc na wszelkie możliwe formy korzystania i rozporządzania prawami do utworu. Artyści wykonawcy znacznie dłużej niż autorzy czekali na uregulowanie ich uprawnień osobistych, na mocy przepisów szczególnych, obok ogólnych przepisów regulujących ochronę dóbr osobistych. Ma to swoje znaczenie, gdyż bazując na przepisach kodeksu cywilnego, konstruowanie prawa osobistego, takiego jak na przykład prawo do wskazywania artysty jako wykonawcy (z wyłączeniem przypadków, gdy pominięcie jest zwyczajowo przyjęte), czy prawo do decydowania o sposobie oznaczenia wykonawcy, obecnie wymienione wprost w przepisach ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wymagałoby specjalnych zabiegów. Prawo do korzystania z artystycznego wykonania i rozporządzania prawami do artystycznego wykonania wygasa z upływem pięćdziesięciu lat następujących po roku, w którym artystyczne wykonanie ustalono. Jest to okres o dwadzieścia lat krótszy niż w przypadku autorskich praw majątkowych. I jak tu nie zgodzić się z twierdzeniem, że artyści łatwo nie mają...