Autor: Michał Kosiarski
Zapadł ważny wyrok w sprawie relacji telewizyjnych. – Zgoda na sfilmowanie przedstawienia przez telewizję nie oznacza jeszcze przeniesienia na stację autorskich praw majątkowych należnych jego twórcom – pisze Rzeczpospolita, powołując się na wyrok Sądu Okręgowego w sprawie Telewizji Polskiej. Kancelaria GESSEL reprezentowała artystów w sprawie przeciwko TVP. Sąd uznał, że stacja naruszyła autorskie prawa majątkowe współtwórców inscenizacji. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny – pisze Rzeczpospolita.

Zapadł ważny wyrok w sprawie relacji telewizyjnych. Nagranie programu to jeszcze nie produkcja, a zgoda na sfilmowanie przedstawienia ulicznego przez telewizję nie oznacza jeszcze przeniesienia na stację autorskich praw majątkowych należnych jego twórcom. Tak wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie Telewizji Polskiej. Stacja musi zapłacić współtwórcom inscenizacji walk ulicznych, które były częścią obchodów 60 rocznicy Powstania Warszawskiego w 2004 r., około 60 tys. zł za naruszenie ich praw autorskich. Organizatorem widowiska był Urząd Dzielnicy Wola we współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Woli. Według Rzeczpospolitej, inscenizację nagrała i pokazała kilkakrotnie TVP. Po emisji wystąpili z pozwem przeciwko stacji: reżyser, scenograf, kompozytor oprawy muzycznej oraz kostiumolog. „TVP naruszyła autorskie prawa majątkowe do ich wkładów twórczych w powstanie widowiska” – napisała w pozwie pełnomocnik powodów Dorota Bryndal, wspólnik w warszawskiej Kancelarii GESSEL . Powoływała się na art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ( Dz. U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.). Przewiduje on, że twórca może żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, m.in. zapłaty stosownego wynagrodzenia. Gdy naruszenie było zawinione, to można żądać potrójnego wynagrodzenia, a w innych wypadkach, podwójnego – czytamy w Rzeczpospolitej (…)