Nie jest istotne, czy użytkownicy praw autorskich będą płacili stawki sztywne, czy minimalne za korzystanie z tych praw. Ważne jest, jak dużym obciążeniem będą dla nich te opłaty.

W trakcie prac parlamentarnych jest projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych dotyczący zasad rozliczeń użytkowników tych praw z organizacjami zarządzania prawami autorskimi. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 24 stycznia 2006 r. orzekł o niezgodności z Konstytucją art. 108 ust. 3 tej ustawy. Zakwestionowana regulacja przewidywała, że komisja w składzie sześciu arbitrów oraz przewodniczącego jako superarbitra, wyznaczonych przez ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego z grona arbitrów, zatwierdza lub odmawia zatwierdzenia przedstawionych przez organizację zbiorowego zarządzania tabel wynagrodzeń za korzystanie z utworów lub artystycznych wykonań objętych zbiorowym zarządzaniem. W czasie opublikowania tego wyroku podzielałam w pełni opinię wyrażoną w zdaniu odrębnym sędziego Trybunału Konstytucyjnego – pani Ewy Łętowskiej – że mechanizm ustalania stawek wskazany w art. 108 prawa autorskiego, w całości, jako instytucja, jest nieprawidłowy i nieracjonalny.

Zgodnie z projektowaną nowelizacją, w całości ma być uchylony art. 108 i art. 109 ustawy o prawie autorskim. Aby zrozumieć zakres projektowanych zmian, warto przywołać też brzmienie obecnego art. 109. Stanowi on, że postanowienie umowne mniej korzystne dla twórców, niż wynika to z tabel, o których była mowa w uchylonym art. 108 ust. 3 ustawy, jest nieważne, a ich miejsce zajmują odpowiednie postanowienia tabel. Regulacja ta w pierwotnym zamiarze miała służyć ochronie interesów twórców przed przewagą ekonomiczną użytkowników praw autorskich i praw pokrewnych. Stawki te miały charakter stawek minimalnych. W komentowanym projekcie, z pewnymi wyjątkami, będą one miały charakter stawek sztywnych. W ocenie ustawodawcy ma się to przyczynić do pewności w obrocie prawami autorskimi i prawami pokrewnymi, z czym nie do końca się zgadzam, mając na uwadze doświadczenie wyniesione z praktyki, że tzw. minimalne stawki i tak były odbierane przez użytkowników jako stawki zawyżone. Moim zdaniem problem nie polega na tym, jak określimy stawki – sztywne czy minimalne, lecz w tym, jakiego rzędu obciążenie będą one stanowiły dla użytkowników praw autorskich czy też praw pokrewnych. Główny zarzut stojący za projektowanymi zmianami odnosił się do braku możliwości uczestniczenia w charakterze strony w postępowaniu o zatwierdzenie tabel wynagrodzenia użytkowników praw autorskich lub pokrewnych. W obowiązującym wówczas stanie prawnym ich udział w tym postępowaniu nie był zagwarantowany z mocy prawa.

Zmiana ma na celu umożliwienie ustalenia tabeli wynagrodzeń przy równoprawnym współudziale przedstawicieli obu stron przyszłych umów, to jest organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz użytkownikami tych praw. Zgodnie z projektem uczestnikami postępowania w sprawie zatwierdzenia tabel wynagrodzeń staną się: wnioskodawca (czyli organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi), inna organizacja zbiorowego zarządzania, która w udzielonym jej zezwoleniu ma wskazane pola eksploatacji, których dotyczą tabele wynagrodzeń (jeżeli w zakreślonym terminie złoży wniosek o udział w tym postępowaniu), oraz organizacje zrzeszające podmioty korzystające z utworów lub przedmiotów praw pokrewnych (których działalność obejmuje pola eksploatacji wynikające z tabel wynagrodzeń, jeśli w określonym terminie złożą wniosek o udział w tym postępowaniu).

Na szczególną uwagę i aprobatę zasługuje rozwiązanie dotyczące wspólnego postępowania o zatwierdzenie stawek dla kilku organizacji. W przypadkach, w których w świetle ustawy pośrednictwo organizacji zbiorowego zarządzania jest obligatoryjnie, projekt nakłada na nie obowiązek przedłożenia do zatwierdzenia tabel wynagrodzeń za korzystanie z utworów lub praw pokrewnych. Jego niedopełnienie grozi utratą pozwolenia na działanie w tym charakterze. Jest to w pełni słuszne rozwiązanie i kładzie kres rozważaniom, czy przedłożenie tabel jest prawem, czy też obowiązkiem danej organizacji.

W mojej ocenie najbardziej istotne jest to, że w przypadku nieosiągnięcia porozumienia tabele będzie zatwierdzał sąd powszechny, wyposażony w prawo merytorycznej ingerencji w treść tabel przedstawionych do zatwierdzenia. Aktywność sądu w tym zakresie tworzy zupełnie nowe rozwiązanie. Idzie za nim obowiązek wskazania przez ministra sprawiedliwości, w drodze rozporządzenia, sądu okręgowo właściwego do rozpoznawania spraw tego rodzaju. Rozwiązanie to zasługuje także na aprobatę wobec rodzącej się konieczności tworzenia wyspecjalizowanych wydziałów sądów merytorycznie przygotowanych do rozpoznawania spraw.

Mimo opowiedzenia się za kierunkiem projektowanych zmian nie do końca podzielam optymizm ustawodawcy wyrażony w uzasadnieniu do projektu, że zmiany wprowadzą gwarancje, że zatwierdzony system stawek, w szczególności w przypadkach publicznego odtwarzania, będzie przejrzysty i spójny. Mając na uwadze tradycyjne traktowanie organizacji zbiorowego zarządzania jako stron słabszych (zasługujących na ochronę), zawsze pozostaje pytanie o końcowy rachunek ekonomiczny działań użytkowników, z poszanowaniem prawa do słusznego wynagrodzenia podmiotów praw autorskich i praw pokrewnych, reprezentowanych przez te organizacje.