Czy apteka może sprzedawać duże ilości leków dla zagranicznego podmiotu? CIF uważa, że nie. Tyle że zdaniem ekspertów przepisy są nieprecyzyjne i już znaleźli się tacy, co wykorzystują lukę

W ostatnim czasie do aptek coraz częściej przychodzą osoby, które jednorazowo chcą nabyć kilkaset lub nawet tysiąc opakowań leków OTC (bez recepty - red.), np. z ibuprofenem - dowiaduje się DCP. W dodatku życzą sobie wystawienia faktury na zagraniczny (np. brytyjski) podmiot. Eksperci nie mają wątpliwości, że to nowy sposób działania grup przestępczych zajmujących się nielegalnym wywozem leków - formalnie określanego mianem odwróconego łańcucha dystrybucji. (...)

Ale problem w tym, że zakaz takich transakcji nie wynika wprost z przepisów. Kwestię zbywania produktów leczniczych reguluje art. 86a ustawy z 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 499 ze zm.). Stanowi on jedynie, że apteka ogólnodostępna może:

  • sprzedać medykamenty wyłącznie pacjentowi na potrzeby jego leczenia,
  • sprzedać medykamenty w celu zaopatrzenia placówki medycznej na podstawie zapotrzebowania;
  • przekazać leki nieodpłatnie (np. domowi pomocy społecznej, organowi władzy publicznej, placówce medycznej);
  • sprzedać leki w celu zaopatrzenia innych podmiotów niebędących uprawnionymi do obrotu produktami leczniczymi z wyłączeniem leków z substancjami psychoaktywnymi (np. pseudoefedryną).

Prawnicy przyznają, że z faktu, że niezbyt precyzyjnie wskazano katalog podmiotów w prawie farmaceutycznym, chcą coraz częściej korzystać osoby, które skupują leki w polskich aptekach i sprzedają je (prawdopodobnie na czarnym rynku) w Wielkiej Brytanii, gdzie medykamenty są znacznie droższe. 

Nieprecyzyjny katalog

W efekcie eksperci uważają, że stanowisko CIF jest dość kontrowersyjne. Radca prawny Adam Kraszewski, managing associate w kancelarii GESSEL, mówi, że niejasno napisany przepis jest wynikiem trwającej już od lat walki z nielegalnym wywozem leków i pospiesznej legislacji Przypomina on, że w czerwcu 2019 r. ustawodawca wprowadził szczegółowe regulacje wskazujące, kto może nabywać produkty w aptece. To wprowadziło spore zamieszanie, ponieważ znacząco ograniczały dostęp do leków, min. szkołom, fundacjom czy zakładom pracy (np. gdy chciały uzupełnić apteczkę). Konieczne było szybkie znowelizowanie prawa farmaceutycznego, co nastąpiło w już w sierpniu 2019 r. Dokonując zmiany, dopuszczono wprost sprzedaż w aptece leków OTC do podmiotów innych niż podmioty lecznicze i pacjenci - Nowe regulacje nie zawierają jednak wprost ograniczeń - ani ilościowych, ani podmiotowych - co w prostej linii może prowadzić do nadużyć - przyznaje mec. Kraszewski. (...)

Liczy się intencja

Prawnicy podkreślają, że niezależnie od tego, jak bardzo źle skonstruowane są przepisy, apteka dokonująca sprzedaży niedozwolonej przez CIF, może nie uchronić się przed sankcjami Powołanie się na lukę w przepisach może również nie znaleźć poparcia w sądzie. - Patrząc na ten problem, nie powinniśmy ograniczać się do aspektu czysto formalnego. Pamiętać trzeba, że mówimy o bezpieczeństwie pacjentów. W tym kontekście trudno byłoby uznać, że zakup kilku tysięcy opakowań służy np. bezpośredniemu zaopatrywaniu ludności. Takie transakcje są bliższe obrotowi hurtowemu - przyznaje mec. Kraszewski. (...)

Jakie sankcje

Biorąc pod uwagę stanowisko CIF, można wywnioskować, że sprzedaż dużej liczby leków OTC zagranicznemu podmiotowi uznane mogłoby być nie tylko za niedozwolony obrót hurtowy, lecz również za sprzedaż medykamentów podmiotom nieuprawnionym. Sankcje mogą być wówczas bardzo poważne. Zgodnie z art. 103 p.f. apteka może wówczas stracić zezwolenie za naruszenie warunków sprzedaży określonych w art. 86a. Ponadto zgodnie z art. i26b p.f. zbywającemu produkt leczniczy z naruszeniem warunków z art. 86a p.f. grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Jeżeli przedmiotem czynu jest mienie znacznej wartości, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

 

Artykuł ukazał się w Dzienniku Gazecie Prawnej z dn. 3 marca 2020 roku.