Parlament pracuje nad projektem zmiany ustawy o OZE, który zlikwiduje opusty dla prosumentów. Choć eksperci są zgodni, że zmiany na fotowoltaicznym rynku są konieczne, to obawiają się, że nowelizacja zahamuje jego rozwój

To dobry moment, żeby rozważyć argumenty za i przeciw instalacji paneli fotowoltaicznych. Trwają prace nad nowelizacją ustawy o OZE, która ma wycofać obowiązujące opusty dla posiadaczy paneli fotowoltaicznych. Dotychczas prosumenci, czyli wytwórcy i odbiorcy energii wytworzonej z odnawialnych źródeł energii, mogli za darmo odebrać do 80 proc. energii, którą wcześniej oddali do sieci w ramach wyprodukowanej nadwyżki.

Po zmianach prosumenci mają sprzedawać nadwyżki firmom zajmującym się handlem energią, a później, w momencie wzrostu zapotrzebowania, odkupywać go od nich. Dotychczasowe przepisy przez 15 lat będą obowiązywać tzw. ,,starszych prosumentów”, czyli osoby, które uruchomią instalację do 31 marca 2022 r. Pozostali nie zostaną objęci systemem opustów.

Poza budzącą największe emocje kwestią rozliczeń nowelizacja zakłada także inne zmiany. Do systemu mają zostać wprowadzone pojęcia zbiorowych prosumentów - osób posiadających udziały w instalacjach fotowoltaicznych oddalonych od miejsca odbioru energii. (...)

KOMENTARZ PARTNERA
Nowelizacja budzi obawy

 

 

 

Piotr Zarkadas
prawnik w Kancelarii GESSEL, członek zespołu GESSEL for Climate

 

W 2022 r. otoczenie prawne polskich prosumentów ma ulec poważnym zmianom. Dotychczasowe zasady korzystania z pochodzącej z paneli słonecznych energii elektrycznej ustąpią miejsca rozwiązaniom, o których ostateczny kształt toczy się spór między uczestnikami procesu legislacyjnego.

Wedle obecnie obowiązujących reguł (tzw. system opustów) prosument wprowadza wyprodukowaną przez siebie nadwyżkę energii do sieci dystrybucyjnej, a jednocześnie pobiera z tej sieci energię, którą zużytkowuje na bieżące potrzeby. Owa wymiana nie dokonuje się jednak w proporcji 1 : 1, ale 1 : 0,8 bądź 1 : 0,7. Część energii przekazanej do sieci pozostaje w niej, pełniąc rolę wynagrodzenia za zarządzanie nadwyżkami produkowanymi w okresach silniejszego nasłonecznienia i wykorzystywanymi następnie przez prosumenta w porach, w których słońca jest mniej. Rozwiązanie to sprawia, że prosument nie ponosi za owe usługi dystrybucyjne dodatkowych opłat. Rozliczenia bazują na ilości wyprodukowanej energii.

Powyższe reguły, zgodnie z procedowaną obecnie w polskim parlamencie nowelizacją ustawy z 20 lutego 2005 r. o odnawialnych źródłach energii, mają ulec przeobrażeniu w tzw. net-billing. Rozrachunki na linii prosument — sieć dystrybucyjna zostaną oparte na średnich cenach rynkowych. Prosument będzie sprzedawał wyprodukowaną przez siebie nadwyżkę do sieci, jednocześnie kupując energię i rozliczając przedmiotowe transakcje na utworzonym w tym celu depozycie. Planuje się także wprowadzenie dodatkowych opłat za usługi dystrybucyjne. Nowy system ma więc być oparty o cenę wyprodukowanej energii.

Na obecnym etapie prac legislacyjnych trudno przewidzieć, w jakim dokładnie kształcie zmiany prawne wejdą w życie ani czy nowe reguły zwiększą, czy też może zmniejszą opłacalność bycia prosumentem. Wydaje się jednak, że nowelizacja przepisów skomplikuje proces korzystania z osiągnięć fotowoltaiki, co budzi zrozumiałe obawy wśród uczestników rynku.

 

Pełna treść artykułu dostępna jest w Pulsie Biznesu z dn. 1.12.2021 r. oraz na portalu pb.pl.