fbpx

Spółka, która uzyskała dochód w Niemczech i tam się rozliczyła, musi zapłacić podatek również w Polsce, jeśli niemiecki fiskus nie wyda na czas decyzji o częściowym zwolnieniu z daniny - uznał NSA. (...)

Opinie dra Janusza Fiszera: W mojej ocenie NSA orzekł prawidłowo. Spółka - jako polski rezydent podatkowy - miała obowiązek rozliczyć się w Polsce do 30 marca, niezależnie od toczącego się postępowania podatkowego w Niemczech. Instrumentem pozwalającym na uwzględnienie skutków decyzji zagranicznych organów jest korekta zeznania podatkowego i ewentualny wniosek o zwrot nadpłaty. Rozumowanie przedstawicieli spółki bazowało na tym, że w dacie złożenia zeznania w Polsce decyzja niemieckiego organu podatkowego nie była jeszcze wydana albo prawomocna. Oznaczałoby to jednak podporządkowanie ustawowego obowiązku podatkowego nieznanemu jeszcze - w dniu upływu terminu złożenia zeznania - wynikowi postępowania podatkowego w państwie źródła dochodu. Taka interpretacja, choć finansowo korzystna dla podatnika, nie mogła się ostać w świetle bezwzględnie obowiązujących przepisów ustawy. Dziwi jedynie stwierdzenie NSA, że „kwestia unikania podwójnego opodatkowania w takiej sytuacji nie została uregulowana w przepisach". Otóż nie musiała być uregulowana odrębnie, gdyż wynika bezpośrednio z polskich przepisów oraz właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Wyrok jest więc tylko pozornie kontrowersyjny (przejściowo podwójny podatek), lecz prawidłowy z punktu widzenia prawa.