22 listopada 2016 r. w hotelu Westin w Warszawie odbyła się FinTech Gala Awards, którą poprowadził Marcin Prokop. Podczas gali przyznano statuetki w ośmiu kategoriach konkursowych. Wręczeniu nagród towarzyszył akustyczny koncert tria Cugowskich. Mecenas Piotr Schramm, wspierający od lat wiele fundacji, opowiada o misji i pracy charytatywnej środowiska prawniczego.

Czy mógłby pan w kilku zdaniach podsumować akcję charytatywną, która odbyła się podczas ostatniej gali FinTech? 

Dziś ktoś drugi potrzebuje pomocy, jutro ty będziesz jej potrzebował. Otrzymujesz to, co sam dajesz. Są ludzie, którym powinieneś i możesz dać wędkę, ale są dzieci, którym musisz nie tylko przynieść rybę, potem ją usmażyć i podać, lecz także nią je nakarmić. Czy musisz pomóc? Czy masz taki obowiązek? Absolutnie nie. Czy ktoś pomoże kiedyś tobie? Nie wiem, wszystko wraca...

Skąd pomysł na użyczenie swojego wizerunku akcjom charytatywnym?


Jestem od zadań specjalnych. Taka karma, cały czas w drodze. Cały czas w trakcie nauki. Niezależnie od liczby osiągniętych etapów, siła i pokora wobec życia. Leszek Balcerowicz powiedział kiedyś: „Człowieka poznajemy między innymi po tym, co dla niego jest normalne". Dla mnie to jest właśnie naturalne i normalne. Walka, cały czas walka.

Rozpoznawalne nazwisko pomaga w pozyskiwaniu funduszy dla fundacji? 


Uważam, że ciężka praca i dobry los pozwalają nam osiągać cele w przestrzeni życia i tej publicznej, abyśmy mogli dawać siebie, otwierać serca i zmieniać życie innego człowieka. Podopieczni fundacji marzą o biurku, o własnym łóżku do spania, o jakimkolwiek komputerze, aby móc mieć kontakt ze światem, gdy siedzą całymi dniami w czterech ścianach, a to jest często ich całe życie...

Czy przedstawiciele zawodów zaufania publicznego mogą przyczynić się do wzrostu zainteresowania pomocą potrzebującym ? 

Absolutnie muszą. W Polsce jest bardzo dużo osób potrzebujących. Obowiązek środowisk prawniczych postrzegam znacznie szerzej. Poszerzać świadomość, pokazywać zależności świata w aspektach wiedzy, którą nabyliśmy w procesie edukacji i życia. Walczyć o siebie i „mieć prawo" za sobą. Być „po właściwej stronie". Innymi słowy, postrzegam „potrzebujących" nie tylko jako tych, których spotkało szczególne nieszczęście, lecz także jako praktycznie nas wszystkich. Temu również służyć powinny osoby zaufania publicznego. Kontrybucja do społeczeństwa. A słowo „służyć" nie jest użyte przypadkowo. W takim rozumieniu właśnie każdy z nas jest potrzebujący, w tym i ja - bo ja też otrzymuję i daję, uczę się i staram się przekazywać innym to, co otrzymuję. To jest zadanie.

Dlaczego Polacy tak chętnie biorą udział w zbiórkach pieniędzy i akcjach charytatywnych? 

Ponieważ ludzie w gruncie rzeczy są dobrzy? Bo mają dobre serca? Uważam, że naturalnie tak jest. Paradoksalnie im mniej mamy, tym bardziej bezinteresownie działamy. Jest tylko jedna kwestia - musimy być pewni, że zbiórka jest uczciwa i że wspieramy naprawdę potrzebujących. Na szczęście jest bardzo wiele takich akcji. Ja wspieram kilka fundacji i osób. Od niemal pierwszych dni Fundację „Między Niebem a Ziemią", fundację Dziecięce Marzenia. Indywidualnie potrzebujących. Wszyscy jesteśmy śmiertelnie chorzy. Nie będziesz żył wiecznie. Chyba że sprawisz to świadectwem swojego życia. Sprawisz...? 

Podczas gali można było wziąć udział w aukcji charytatywnej, podczas której można było wylicytować rękawicę z autografem Sylvestra Stallone'a z filmu „Rocky", koszulkę Marcina Gortata z autografem sportowca, rakietę tenisową z kolekcji Agnieszki Radwańskiej z autografem oraz piłkę z autografem Cristiano Ronaldo.

Mecenasem aukcji był mec. Piotr Schramm.