fbpx

Spółka Pracownicza Chemia-Pulawy złoży 30 listopada wiążącą ofertę na zakup większościowego pakietu akcji Zakładów Azotowych Puławy od Skarbu Państwa za kwotę ponad 600 mln zł. – Dziś nie możemy powiedzieć, jakie dokładnie pieniądze zaoferujemy, ale na pewno będzie to cena wyjątkowo atrakcyjna i zdecydowanie wyższa od 600 mln zł. O szczegółach poinformujemy we wtorek – mówi Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego ZA Puławy i udziałowiec spółki pracowniczej.

Według Krzysztofa Zarychty, analityka Beskidzkiego Domu Maklerskiego, za 50,67% pakiet akcji ZA Puławy trzeba będzie zapłacić około 750-800 mln zł. Z kolei gdyby wycenić go po kursie z czwartkowego zamknięcia (72,2 zł), byłby wart 699 mln zł. Do tej kwoty trzeba jednak dodać premię za przejęcie kontroli. Skąd spółka pracownicza weźmie takie pieniądze? (…)

Skarb Państwa chce sprzedać od 10 do 50,67% ZA Puławy. Chemia-Pulawy jest jednym z czterech podmiotów, które mają złożyć wiążące oferty. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia MSP podejmie decyzję w sprawie wyboru najlepszych z nich. Wtedy też MSP będzie prowadziło równolegle negocjacje z potencjalnymi inwestorami albo wybierze podmiot, który będzie miał wyłączność w negocjacjach.

OPINIA LESZKA KOZIOROWSKIEGO, wspólnika w Kancelarii GESSEL 

Jeśli przedmiotem transakcji pomiędzy Skarbem Państwa a spółką pracowniczą będzie pakiet kontrolny akcji Zakładów Azotowych Puławy, to nabywca będzie musiał ogłosić wezwanie na 66% lub 100% papierów przedsiębiorstwa. W pierwszym przypadku istnieje ryzyko, że Ministerstwu Skarbu Państwa nie uda się sprzedać całego posiadanego pakietu. Jeśli bowiem cena będzie atrakcyjna w porównaniu z kursem na warszawskim parkiecie, to można się spodziewać, że na wezwanie odpowie więcej niż 66% kapitału. Wówczas zapis MSP zostanie proporcjonalnie zredukowany. W takich przypadkach zwykle ogłasza się wezwania na 100% kapitału, aby zagwarantować, że zapis sprzedającego nie zostanie zredukowany. W przypadku przejmowania pakietów większościowych zainteresowane strony bardzo często podpisują umowę, że w razie spełnienia określonych warunków dotychczasowy właściciel odpowie na wezwanie. W tym przypadku należałoby się spodziewać, że MSP nie podpisze podobnej umowy, gdyż w razie ogłoszenia kontrwezwania musiałoby się tłumaczyć, dlaczego nie sprzedało akcji po wyższej cenie mimo takiej okazji.

Tomasz Furman, Parkiet