fbpx

Absolwenci prawa nie są przygotowani do występowania przed sądem. 
Autorzy poselskiego projektu ustawy o licencjach prawniczych i świadczeniu usług prawnych chcą, aby każdy absolwent prawa mógł wykonywać czynności doradcy prawnego na podstawie licencji. Projekt budzi jednak wątpliwości co do kwestii przygotowania do świadczenia pomocy prawnej osób, które ukończyły wyższe studia prawnicze.

Do Sejmu trafił projekt ustawy o licencjach prawniczych i świadczeniu usług prawnych. Zgodnie z tym projektem absolwenci prawa będą mogli ubiegać się o trzystopniową licencję prawniczą, która będzie uprawniała ich do świadczenia usług z zakresu doradztwa prawnego oraz występowania przed sądem. Licencje będą wydawane przez Państwową Komisję Licencyjną działającą przy Ministerstwie Sprawiedliwości (…)

Większość prawników uważa jednak, że nowa ustawa w praktyce ograniczy swobodę świadczenia usług prawnych (…) Problem polega jednak na tym, że pomoc prawną będą mogli świadczyć jedynie doradcy posiadający licencję. Nie będą mogły jej natomiast świadczyć osoby, które ukończyły studia prawnicze, a o licencję nie wystąpiły.

Ograniczanie usług 
– W imię walki z korporacjonizmem sięga się po radykalne i godzące w wolność gospodarczą metody. Wprowadzenie faktycznej bariery dla zatrudniania w sferze usług prawnych osób niemających licencji można odczytywać jako próbę monopolizacji zastrzeżonej na rzecz zawodu doradców licencjonowanych – mówi Marek Michalski, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz konsultant w Kancelarii GESSEL. 

Projekt zakłada trzystopniowy system licencji prawniczych. Aby otrzymać licencję II i III stopnia trzeba będzie zdobyć odpowiednie doświadczenie w sądzie jako pełnomocnik lub kończąc szkolenie w jednostkach szkoleniowych akredytowanych przez Prawniczą Komisję Licencyjną. – Kreuje się zawód podlegający nadzorowi ze strony państwa, w tym także w zakresie szkoleń zawodowych – wyjaśnia Marek Michalski. 

– Zasady prowadzenia tych jednostek określono w sposób pobieżny, co stwarza wrażenie, że w przeciwieństwie do samego zawodu doradcy licencjonowanego prowadzenie szkoleń w tym zakresie objęte jest znaczną swobodą – dodaje (…)

Zły model kształcenia 
Nowe przepisy umożliwią rozpoczęcie działalności zarobkowej we własnym imieniu bez konieczności odbycia trzyipółletniej płatnej aplikacji. Według specjalistów wpłynie to pozytywnie na rynek pracy. Wątpliwości dotyczą jednak kwestii przygotowania absolwentów prawa do świadczenia pomocy prawnej.

– Prawo jest nazbyt złożonym zjawiskiem, aby sprowadzać je do reguł praktycznego stosowania – mówi prof. Marek Michalski. Właściwy stopień znajomości prawa, jaki mógłby legitymować do podjęcia zawodowego wykonywania czynności doradczych, opiera się na odpowiednim połączeniu sfery teoretycznej z praktyczną, a to wymaga czasu i sporo pracy – wyjaśnia (…)

Zadaniem Marka Michalskiego, profesora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, studia prawnicze nie dają przygotowania do praktycznego stosowania prawa

Artykuł mieści się na stronie Gazety Prawnej

Autor: Daria Stojak