(…) 
A co z połączeniem adwokatów i radców prawnych? Czy do połączenia powinno dojść już w tym roku? Rządowe prace nad tym projektem są już bardzo zaawansowane. 
Jak wiadomo, połączenie zawodów to temat gorąco dyskutowany od dawna, kontrowersyjny i bardzo istotny dla środowiska prawniczego. Według mnie połączenie zawodów jest jak najbardziej zasadne. Spór nie niesie dla mnie argumentów merytorycznych, gdyż nie ma aksjologicznego uzasadnienia dla utrzymania dwóch zawodów.

Co za tym przemawia? 
Proces unifikacji zawodów już się dokonał. Jest podobny sposób kształcenia prawników, wykonywania zawodu. Ujednolicenie profesji dokonało się już na poziomie kancelarii, większość z nich składa się zarówno z adwokatów, jak i radców prawnych. Utrzymywanie dwóch izb jest więc sztuczne (…) według mnie połączone samorządy byłyby zdolne do skuteczniejszych działań na rzecz środowiska prawniczego. Obecny brak konsensusu w tym zakresie, podobnie jak brak wspólnego stanowiska w kwestii modelu aplikacji czy dostępu do zawodu, ma szereg negatywnych skutków. Należy oczywiście zadbać ze stosowną starannością o rozwiązanie kwestii wynikających z obecnych różnic pomiędzy zawodami. Nie chodzi tu o etos, gdyż jest on wspólny dla obu zawodów, ale o kwestie techniczne, takie jak choćby sposób wykonywania zawodu przez radców związanych stosunkiem pracy czy reprezentacją w sprawach karnych. Ujednolicenie zawodu miałoby jedną bardzo praktyczną korzyść dla większości kancelarii – pozwoliłoby wreszcie na racjonalne wykorzystanie czasu pracy aplikantów radcowskich i adwokackich poprzez zniesienie barier dla adwokatów w wyznaczaniu substytucji aplikantom radcowskim i odwrotnie.

Czy w związku z unifikacją zawodów prawniczych konieczne są też zmiany w kształceniu aplikantów?
Bardzo istotną sprawą wydaje się, aby aplikacja obejmowała nie tylko określoną wiedzę prawniczą, ale także szereg elementów pozamerytorycznych, dotyczących organizacji pracy, umiejętności negocjacji, motywacji, zachowań czy wreszcie – komunikacji (…) Najważniejsza dla aplikanta jest praktyka, dlatego uważam, że niemal każdy model jest dobry, byle dawał nacisk na praktykę, realia, działanie. Drugi kluczowy element – należyta opieka patrona – stanęła pod znakiem zapytania, w sytuacji kiedy radykalnie wzrosła liczba aplikantów. Aplikant ma trudność w znalezieniu patrona i może trafić do osoby prowadzącej sprawy odbiegające od jego zainteresowań (…)