Bank po wcześniejszej spłacie kredytu musi oddać klientowi wszystkie koszty, a nie tylko te zależne od czasu obowiązywania umowy. Klient odzyska więc część prowizji za udzielenie kredytu. Tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w polskiej sprawie. Problem w tym, że przepisy w innych krajach dopuszczają jedynie proporcjonalny zwrot odsetek.

W środę 11 września Trybunal Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się w bardzo waznej sprawie dla banków, kredytobiorców, ale także firm skupiających wierzytelności. TSUE wskazał, że w przypadku spłaty kredytu w całości przed terminem określonym w umowie, obowiązek obniżenia całkowitego kosztu kredytu wynikający z art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim, odnosi się do wszystkich kosztów, w tym prowizji, a nie tylko wyłącznie do tych rozłożonych w czasie, jak odsetki czy ubezpieczenie. Tak też należy rozumieć art. 16 ust. 1 dyrektywy o kredycie konsumenckim, który leży u podstaw polskiego przepisu. - Dla instytucji finansowych, banków i sądów wyrok stanowi jasną informację, jak interpretować ten przepis - mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tyle, że TSUE przyznał, że analiza porównawcza różnych wersji językowych tego artykułu nie pozwala na ustalenie dokładnego zakresu przewidywanej przez niego obniżki całkowitego kosztu kredytu. W efekcie w różnych krajach UE został on różnie zaimplementowany. (...)

Co kraj, to inna interpretacja

TSUE zwrócił jednak uwagę, że analiza porównawcza różnych wersji językowych art. 16 ust. 1 dyrektywy nie pozwala na ustalenie dokładnego zakresu przewidywanej przez ten przepis obniżki całkowitego kosztu kredytu. - Wersje tego przepisu w językach niderlandzkim, polskim i rumuńskim sugerują obniżenie kosztów związanych z pozostałym okresem obowiązywania umowy. Wersje niemiecka i angielska cechują się pewną niejednoznacznością i pozwalają na przypuszczenie, że koszty związane z tym okresem stanowią wskazówkę dotyczącą obliczenia obniżki. We Francji, Hiszpanii i Włoszech zaś przepis powołuje się na odsetki i koszty należne za pozostały okres obowiązywania umowy - czytam w uzasadnieniu wyroku. - To może oznaczać, że w poszczególnych krajach poziom ochrony praw konsumentów także może być zróżnicowany - podkreśla Bernadeta Kasztelan-Świetlik, radca prawny, wspólnik w kancelarii GESSEL. -  Jeżeli w jednym państwie UE przedsiębiorcy zwracają konsumentom całość kosztów, a w innym państwie – tylko część, to mamy do czynienia ze zróżnicowaniem warunków konkurowania, co z kolei niweczy ideę budowania wspólnego rynku. Wydaje się, że w konsekwencji orzeczenia poszczególne kraje powinny ujednolicić swoje przepisy - ocenia Bernadeta Kasztelan-Świetlik.

Wyrok TSUE z 11 września 2019 roku, sprawa C-383/18.

 

Bernadeta Kasztelan-Świetlik

b.kasztelan@gessel.pl

Pełna treść artykułu dostępna jest na www.prawo.pl