Autor: Sylwia Goratyńska

Brak zapłaty za pracę po godzinach, mobbing, dyskryminacja, nieprawdziwe przyczyny wypowiedzenia angażu to sprawy, które często trafiają na salę sądową. Tam strony otrzymują werdykt. Tymczasem sprawę można spróbować załatwić szybciej. W ciągu jednego, maksymalnie trzech dni. Tyle bowiem średnio trwa postępowanie mediacyjne (…)

Choć logiczne wydaje się, że ten szybki i w miarę bezbolesny środek rozwiązania sporu powinien być korzystny dla stron, to mediacja nie cieszy się powodzeniem Potwierdzają to statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości. W 2007 r. do sądów trafiło ponad 134 tys. spraw z zakresu prawa pracy. Z tego do mediacji sądy skierowały zaledwie 74. W roku ubiegłym spraw z prawa pracy wszczęto przeszło 111 tys., a tylko 107 odesłano do mediacji. – Strony nie zawsze wiedzą, na czym mediacja dokładnie polega. Nie zawsze też mają świadomość, iż ugoda zawarta przed mediatorem ma po jej zatwierdzeniu przez sąd moc prawną ugody zawartej przed sądem. Nie bez znaczenia jest również aspekt emocjonalny. W sprawach z zakresu prawa pracy strony, zamiast próbować znaleźć sensowne rozwiązanie konfliktu, często starają się wykazać nieprawidłowość postępowania przeciwnika i nie dopuszczają w ogóle myśli, że spór można zakończyć poprzez mediację – mówi Adam Kraszewski, aplikant radcowski z Kancelarii GESSEL. – Dalej pokutuje pogląd, że skoro sprawa została skierowana na drogę sądową, to o mediacji bądź ugodzie mowy być nie może. Olbrzymia jest w takiej sytuacji rola sędziów, którzy powinni dążyć do zawarcia ugody – dodaje Kraszewski (…)