W sylwestra minister rozwoju Jadwiga Emilewicz uchyliła rąbka tajemnicy co do planów jej resortu na obecny rok. Pracodawców zelektryzowała zapowiedź wprowadzenia nowego rodzaju urlopu - docelowo na założenie start-upu - jakim miałby być tzw. urlop od korporacji. Osoba korzystająca z takiego uprawnienia miałaby, jak wynika z wypowiedzi szefowej resortu rozwoju, gwarancję powrotu do dotychczasowego pracodawcy.

W ten sposób ministerstwo chce osiągnąć cel, jakim jest zwiększenie liczby innowacyjnych firm technologicznych, które - kto wie - może nawet mogłyby w przyszłości konkurować z zachodnimi gigantami z branży. Ta idea nie może się nie podobać. Pracodawcy są jednak dalecy od tego, by z tej sylwestrowo-noworocznej okazji odpalać fajerwerki czy strzelać korkami od szampana. Pomysł resortu rozwoju, jak na razie, do gustu przypadł nielicznym. (...)

Sześć miesięcy wolnego, by przetestować pomysł na biznes, a w razie niepowodzenia wrócić spokojnie do dotychczasowego pracodawcy - o tym rządowym pomyśle jest głośno od początku roku. I budzi on skrajne emocje. Zwłaszcza, że dla firmy zatrudniającej startupowca byłoby to równoznaczne ze zgodą na to, by pod jej skrzydłami rosła konkurencja. (...)

1.Odpłatność

Zacznijmy od problemu, o którym wspominaliśmy już na wstępie. Pierwszym bowiem pytaniem, jakie zadają przedsiębiorcy słyszący o pomyśle MR, jest: kto zapłaci za ten urlop?. - Przedsiębiorcy są przekonani, że za urlop od korporacji albo w ogóle nie będzie przysługiwało wynagrodzenie, albo - co gorsza - pracodawca będzie zobowiązany wypłacać je pracownikowi, tak jak to czyni przy standardowym urlopie wypoczynkowym - wskazuje adwokat Radosław Płonka, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga i ekspert ds. prawnych BCC. Radca prawny Adam Kraszewski, managing associate w kancelarii GESSEL, przyznaje, że odpłatność urlopu od korporacji jest kwestią szczególnie wrażliwą. - Trudno sobie również wyobrazić, aby to pracodawca płacił za własną działalność pracownika. Jednak brak odpłatności mógłby zniweczyć jego atrakcyjność. Gdyby z kolei płatność miała pochodzić ze środków publicznych, to cały projekt należałoby rozważyć z perspektywy regulacji dotyczących pomocy publicznej - zauważa mec. Adam Kraszewski

Powstaje także pytanie, czy poziom odpłatności powinien referować do dotychczasowego poziomu wynagrodzenia beneficjenta, czy też może raczej do oceny perspektyw powodzenia jego projektu. Zdaniem mec. Kraszewskiego korzystniejsze byłoby to drugie rozwiązanie.

2. Cel i jego weryfikacja

Mecenas Adam Kraszewski wskazuje też, że urlop od korporacji powinien być udzielany w ściśle określonym celu. Rozważyć zatem można, czy beneficjent nie powinien przed rozpoczęciem urlopu dysponować biznesplanem lub chociażby zwizualizowanym pomysłem. Jego działania powinny być bowiem weryfikowalne. W przeciwnym przypadku pojawiłoby się pole do nadużyć. - Trafne jest porównywanie do urlopu macierzyńskiego, gdzie zaświadczenie lekarza pozwala ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że zaszły podstawy do jego udzielenia. Pojawia się jednak pytanie, kto w przypadku urlopu od korporacji mógłby weryfikować zamierzenia pracownika - zastanawia się mec. Adam Kraszewski I dodaje, że w zakresie kontroli wykorzystania urlopu wkraczałoby się w trudny obszar. Z jednej strony nie powinno budzić wątpliwości, że pracodawca powinien mieć - niezależnie od innych roszczeń - możliwość rozwiązania umowy o pracę, w przypadku gdy pracownik narusza zakaz konkurencji lub regulacje w zakresie ochrony prywatności. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, aby pracodawca kontrolował, czy pracownik nie wykorzystuje urlopu od korporacji np. do celów wypoczynkowych. - Trudno byłoby pogodzić to z prawem pracownika do prywatności zwłaszcza że każde miejsce może być dobre do rozwijania nowych pomysłów. Pewnym rozwiązaniem mógłby być model w którym beneficjent składa do instytucji grantowej wniosek wraz z opisem planowanych działań, zaś pozytywna decyzja, określająca wartość wsparcia wyliczonego w oparciu o ustalone kryteria, stanowi podstawę do złożenia wniosku urlopowego - uważa mec. Kraszewski.

3. Umowy B2B

Eksperci zastanawiają się, czy urlop od korporacji dotyczyłby jedynie pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, czy też szerszego kręgu współpracowników. To kluczowa kwestia, ponieważ - jak zauważa mec. Kraszewski - inżynierowie i informatycy najczęściej wykonują pracę w ramach samozatrudmenia, czyli jednoosobowej działalności gospodarczej. Mogłoby się więc okazać, że wielu potencjalnych beneficjentów nowego instrumentu prawnego zostałoby pominiętych. - Rozważyć należy czy projektowane rozwiązanie adresowane byłoby tylko do pracowników, czy do szerszej grapy osób zatrudnionych. Najbardziej pożądany efekt dałoby skierowanie nowych rozwiązań do jak najszerszej grapy osób - uważa Adam Kraszewski. (...)

 

Pełna treść artykułu dostępna jest w Dzienniku Gazecie Prawnej z dn. 17.01.2020.