Każdy konsument, który zaciągnął kredyt może go spłacić przed upływem terminu, wynikającego z umowy. Tego już nikt nie kwestionuje. Nadal są jednak wątpliwości dotyczące kwestii obniżenia z tego tytułu konsumentowi tzw. całkowitego kosztu kredytu i zwrotu wynikających stąd należności - pisze Bernadeta Kasztelan-Świetlik z kancelarii GESSEL.

W opublikowanym w czerwcu 2013 r. na stronie internetowej UOKiK Poradniku „Na jakie opłaty zwracać uwagę pożyczając pieniądze w instytucji parabankowej? Poradnik dla konsumentów”, wskazano, że:
„W  wypadku  wcześniejszej  spłaty  kredytu  konsumentowi  przysługuje  zwrot  niektórych  poniesionych kosztów. Redukcji powinien ulec całkowity koszt kredytu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Oznacza  to, że konsument nie musi spłacać odsetek za okres po całkowitej spłacie kredytu. Nie powinny być naliczane także inne opłaty, których wysokość uzależniona  jest od okresu trwania  kredytu np. opłata  za  obsługę  w  domu,  gdyż  wraz ze skróceniem okresu kredytu spada ilość wizyt u konsumenta”.
Z tak sformułowanego zapisu wynikało, że zwrot winien dotyczyć nie wszystkich, ale tylko niektórych kosztów – tych, które są związane z okresem trwania kredytu. W tej sytuacji – a contrario – należałoby przyjąć, że zwrot nie dotyczy takich koszów, które są ponoszone przez konsumenta, ale nie są związane z okresem trwania umowy (tzw. koszty utopione – np. koszty scoringu, marketingu czy obsługi prawno-administracyjnej).
W opublikowanym  16 maja 2016 r. wspólnym stanowisku Rzecznika Finansowego i Prezesa UOKiK stwierdzono jednak, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu następuje obniżenie wszystkich możliwych kosztów kredytu, niezależnie od ich charakteru, z zastrzeżeniem, iż redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. W ocenie regulatorów, inna interpretacja art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim, pozwalająca na rozróżnienie dwóch rodzajów kosztów, tj.:

  • tych, których wysokość została rozłożona w czasie (zależy od czasu obowiązywania umowy np. odsetki lub koszty ubezpieczeniowe) oraz
  • tych, których wysokość jest stała, nierozłożona w czasie - niezależnie od długości obowiązywania umowy umożliwiałaby jego łatwe obchodzenie.

Zamiast pobierania odsetek, kredytodawcy mogliby konstruować umowy kredytowe w sposób, który tylko w niewielkim stopniu lub w ogóle nie uwzględniałby odsetek, czy prowizji z tytułu udzielonego kredytu, a więc wynagrodzenia z tytułu kapitału przekazanego kredytobiorcy. Wynagrodzenie to ukryte byłoby w ramach tzw. opłatami przygotowawczymi, administracyjnymi itp. W ten sposób dochodziłoby do obejścia i naruszenia ratio legis art. 49 u.k.k. w związku z art. 5 pkt 6 u.k.k.

Na dwoje babka wróżyła...

Wobec pojawiających się wątpliwości interpretacyjnych, Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku w dniu 28 maja 2018 r. wystosował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [TSUE] pytanie prejudycjalne o następującej treści:
„Czy wykładni przepisu zawartego w art. 16 ust. 1 w związku z art. 3 pkt g Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz. Urz. UE. L Nr 133, str. 660 z późniejszymi zmianami) należy dokonywać w ten sposób, że konsument, w przypadku dokonania wcześniejszej spłaty swoich zobowiązań wynikających z umowy o kredyt, uprawniony jest do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, w tym również o koszty, których wysokość nie jest zależna od długości trwania tej umowy o kredyt?”
Czytaj również: Unijny sąd zdecyduje o prawach polskich kredytobiorców >>
Pytanie dotyczy zatem sposobu interpretacji art. 16 ust. 1 Dyrektywy, której implementację stanowi art. 49 ustawy z dnia o kredycie konsumenckim [u.k.k.] i przesądzenia, w jaki sposób rozliczać poniesione przez konsumenta koszty w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu. Porównajmy brzmienie obu przepisów:
 

Artykuł 16 ust. 1 Dyrektywy: 
Konsument ma prawo w każdym czasie spłacić w całości lub w części swoje zobowiązania wynikające z umowy o kredyt. W takich przypadkach jest on uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy.

Artykuł  49 ustawy o kredycie konsumenckim.:
W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. W przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio.

 

Jakkolwiek w obu przypadkach konsumentowi przyznano prawo do uzyskania zwrotu części poniesionych kosztów, to jednak powstaje wątpliwość, jakie koszty wynikające z umowy o kredyt podlegają zwrotowi. Czy rozliczeniu podlegają wszystkie koszty czy tylko te, które są związane z długością okresu, na jaki został udzielony kredyt? Właśnie wyjaśnieniem tych wątpliwości ma się zająć TSUE.

Cele unijnej dyrektywy

Jako pierwsze pojawia się pytanie, czy Polska, dokonując implementacji Dyrektywy, może wprowadzać wyższe standardy ochrony interesów konsumentów, przyznając im dodatkowe uprawnianie kosztem interesów kredytodawców?
Z analizy treści Dyrektywy wynika, że celem jej uchwalenia była nie tylko ochrona interesów konsumentów, ale przede wszystkim konieczność zrównania warunków konkurencji wewnątrzwspólnotowej na rynku kredytów konsumenckich.
W Dyrektywie wskazano wyraźnie, że:

  • „W celu ułatwienia powstania dobrze funkcjonującego wewnętrznego rynku kredytów konsumenckich należy ustanowić zharmonizowane wspólnotowe ramy w wielu kluczowych obszarach” (pkt 7),
  • „Pełna harmonizacja jest niezbędna do zapewnienia wszystkim konsumentom we Wspólnocie wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów i stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego. Dlatego państwa członkowskie nie powinny mieć możliwości utrzymywania ani wprowadzania przepisów krajowych innych niż ustanowione w niniejszej Dyrektywie (pkt 9).

Dlatego tak ważne jest, aby w każdym z krajów państw członkowskich firmy udzielające kredytów konsumenckich w podobny sposób interpretowały treść art. 16 ust. 1 Dyrektywy i zwracały konsumentom koszty kredytu obliczone w podobny sposób.  Brak harmonizacji w tym względzie – także w postaci niewłaściwej wykładni przez organy państw członkowskich przepisów implementujących Dyrektywę – może uniemożliwić realizację stawianych przed Dyrektywą celów.

Dyrektywa zakłada, aby ustawodawstwa krajowe w zakresie objętym regulacją wspólnotową nie różnicowały sytuacji prawnej kredytodawców prowadzących działalność na terytorium Wspólnoty poprzez zmianę rozkładu uprawnień i obowiązków stron umowy kredytu konsumenckiego. Przyznanie konsumentom w jednym kraju dodatkowych uprawnień, nieprzewidzianych w Dyrektywie, mogłoby spowodować daleko idące konsekwencje ekonomiczne oraz wyraźne zaburzenie konkurencji. Brak harmonizacji regulacji krajowych sprawia, że utrudnione są warunki konkurencji wewnątrzwspólnotowej poprzez ustanowienie dodatkowych barier wejścia dla przedsiębiorców wspólnotowych, chcących prowadzić działalność kredytową w Polsce.

Ujednolicenie ustawodawstwa państw UE

Celem uchwalenia Dyrektywy było zatem wyeliminowanie zakłóceń konkurencji wewnątrzwspólnotowej na rynku kredytów konsumenckich i umożliwienie przedsiębiorcom z różnych Państw członkowskich swobodnego oferowania swoich usług konsumentom z całej wspólnoty. Jego osiągnięcie jest więc możliwe jedynie poprzez ujednolicenie ustawodawstw państw członkowskich. Przyjęcie przez polskie organy odmiennej interpretacji, niż wynika to z Dyrektywy i praktyki stosowanej w innych krajach członkowskich, może prowadzić do zróżnicowania warunków konkurencji, na jakich działają kredytodawcy na terenie Unii Europejskiej. Potwierdza to brzmienie art. 22 ust. 1 Dyrektywy, stwierdzający, że „zakresie, w jakim niniejsza dyrektywa zawiera zharmonizowane przepisy, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać w swoim prawie krajowym ani wprowadzać do niego przepisów odbiegających od tych, które zostały ustanowione w niniejszej dyrektywie”.

Czekając na wyrok…

Warto zwrócić uwagę na pkt 39 Dyrektywy, w którym wskazano, że w przypadku przedterminowej spłaty w całości lub części kredytodawcy powinna przysługiwać rekompensata za koszty bezpośrednio związane z przedterminową spłatą z uwzględnieniem ewentualnych oszczędności uzyskanych przez kredytodawcę. Wydaje się zatem, że zapisy Dyrektywy mają na celu zapewnienie obu stronom umowy kredytowej równowagi praw i ochrony interesów. Dla konsumenta, spłacającego kredyt przed terminem, jest to uzyskanie korzyści w postaci odzyskania części odsetek i kosztów przypadających na pozostały okres obowiązywania umowy. Dla kredytodawcy – możliwość nie zwracania konsumentowi kosztów poniesionych w związku z faktem udzielenia kredytu i nie związanych z okresem obowiązywania umowy. Stąd skierowanie pytania do TSUE należy uznać za uzasadnione. Rozstrzygnięcie przedmiotowej materii przez TSUE będzie miało wpływ na sposób interpretacji art. 49 u.k.k, a w konsekwencji może przesądzić o wyniku toczących się postępowań i sądowych i administracyjnych. Choć na wyrok TSUE trzeba będzie poczekać...

Bernadeta Kasztelan-Świetlik jest radcą prawnym, wspólnikiem w kancelarii GESSEL, w latach 2014-2017 była wiceprezem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Artykuł dostępny na www.prawo.pl