Premier Mateusz Morawiecki zakazał Allegro i OLX sprzedaży 53 produktów, w tym żeli i płynów antybakteryjnych, maseczek i rękawic. Zdaniem prawników to nieprzemyślana decyzja, która narusza zasady konkurencji i może zmniejszyć dostęp do tych artykułów, a także skutkować pozwami przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie.

Art. 11 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 prezes Rady Ministrów na wniosek wojewody, po poinformowaniu ministra właściwego do spraw gospodarki może, w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, wydawać w drodze decyzji administracyjnej polecenia przedsiębiorcom, które podlegają natychmiastowemu wykonaniu z chwilą ich doręczenia lub ogłoszenia oraz nie wymagają uzasadnienia. W środę, 11 marca premier takie polecenie wydał OLX i Allegro. Zakazał im sprzedaży 53 produktów, w tym żeli antybakteryjnych, produktów do dezynfekcji, ochraniaczy na obuwie. Uzasadniał, że robi to dla dobra konsumentów, bo wiele z nich jest niewiadomego pochodzenia i, a ich ceny poszybowały w górę. Podobne polecenia premier może wydać wobec każdego przedsiębiorcy, może też nakazać dodatkową, zwiększoną produkcję jakichś artykułów. Prawnicy wskazują, że powinny być one bardziej przemyślane, by nie narażać na szkody przedsiębiorców i konsumentów, a także Skarbu Państwa. Za wzór pokazują działanie Amazona. Podobne podjęło Allegro, a mimo to dostało nakaz.

Allegro i OLX moderowały i usuwały podejrzane oferty

Agencja Reutera podała pod koniec lutego, że koncern Amazon usunął ze swojej platformy sprzedażowej przeszło milion produktów fałszywie reklamowanych jako środki mogące leczyć lub zapobiegać chorobie Covid-19. Firma usuwa też oferty kupców, którzy spekulują na cenach m.in. maseczek. Prawnicy pytają, dlaczego premier nie polecił wykonania takich działań Allegro i OLX, zwłaszcza, że obie firmy usuwają podejrzane oferty. OLX od piątku 6 marca moderuje lub usuwa ogłoszenia, zawierające w treści obietnice wprowadzające użytkowników w błąd lub naruszające dobre obyczaje, np. sugestie, że oferowany produkt jest lekarstwem na koronawirusa, co jest niezgodne z regulaminem platformy. Allegro nawiązało współpracę z Generalnym Inspektoratem Sanitarnym i UOKiK. Jak wynika z publicznie dostępnych informacji jej efekcie platforma usunęła w ostatnim czasie ok. 4 tys. ofert produktów higienicznych niezgodnych z regulaminem serwisu, które m.in. naruszały interesy konsumentów. W tym czasie w serwisie dostępnych było ok. 5,3 tys. ofert maseczek ochronnych i ok 1,1 tys. ofert żeli antybakteryjnych do rąk. Teraz w ogóle znikną z obu platform. (..)

Przepisy o ochronie konkurencji nie działają wobec administracji

Prawnicy nie mają wątpliwości, że nie można tu mówić o naruszeniu prawa konkurencji – jego reguły mogą naruszać przedsiębiorcy, a nie organy egzekutywy. Bernadeta Kasztelan-Świetlik, radca prawny, wspólnik w kancelarii GESSEL, wyjaśnia, że przewidziane w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów instrumenty mogą być stosowane wyłączne w stosunku do przedsiębiorców. - W idealnym świecie powinno być tak, że projektowane przepisy są konsultowane z prezesem UOKiK i w toku uzgodnień międzyresortowych UOKiK może wskazywać na wynikające z nich zagrożenia dla stanu konkurencji na rynku. Gdy zostaną już uchwalone i stosują je organy państwowe, UOKiK może jedynie monitorować sytuację i sygnalizować, że negatywnie wpływają na konkurencję, np. eliminują z rynku przedsiębiorców czy ograniczają dostęp do towarów czy usług. Nie ma innych instrumentów, w szczególności nie może prowadzić postępowania przeciwko organom administracji – wyjaśnia Bernadeta Kasztelan-Świetlik. (...)

Pozew za wymierne straty

(...) Bernadeta Kasztelan-Świetlik również przyznaje, że decyzja oznacza dla obu spółek wymierne szkody i mogą próbować pozwać Skarb Państwa. Czy skutecznie? - Zapewne Skarb Państwa będzie uzasadniał swoje działania siłą wyższą, działaniem w stanie wyższej konieczności. Jest oczywiste, że w przypadku zagrożenia pandemią, uprawnienia państwa co do zasady mogą być większe a ochrona interesu publicznego wymusza akceptację pewnych ograniczeń. Jednak będąc przedsiębiorcą, zastanawiałabym się jednak nad zasadnością podjętej przez premiera decyzji – dlaczego obejmuje tylko 2 przedsiębiorców? Dlaczego jej zakres jest taki szeroki, bo przecież nie wszystkie oferowane przez platformy maseczki nie spełniają wymaganych standardów. Dlatego na miejscu Allegro przeprowadziłabym wewnętrzną analizę m.in. pod kątem ustalenia, które z zakazanych w decyzji produktów mogły budzić wątpliwości, a które nie i oszacowania wysokości poniesionych z tytułu wprowadzonego zakazu szkód – tłumaczy Bernadeta Kasztelan-Świetlik. Zapytaliśmy Allegro, czy odwoła się od decyzji premiera, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Spółka jedynie potwierdziła, że niezwłocznie przystąpiła do jej realizacji. Podobnie zrobił OLX.

Pełna treść artykułu dostępna jest na www.prawo.pl