Choć sytuacja epidemiologiczna znacznie się poprawiła, to nadal obowiązują obostrzenia związane z limitami osób. Rozporządzenie teoretycznie pozostawia furtkę: do limitów nie wliczają się osoby zaszczepione. W praktyce nadal nie ma prawa pozwalającego przedsiębiorcom weryfikację danych o zdrowiu.

Do obecnie obowiązujących obostrzeń chciała się dostosować sieć kin Helios. Firma wprowadziła dwa rodzaje biletów: dla zaszczepionych i niezaszczepionych. Przekonywała, że dzięki temu większej liczbie osób uda się obejrzeć filmy, gdyż osoby zaszczepione nie wliczają się do limitu 75-procentowego zapełnienia sali.

Po kilku dniach Helios jednak wycofał się z takiej polityki. Wszystko przez hejt, jaki spadł na sieć. W oświadczeniu wysłanym redakcji money.pl firma tłumaczyła, że kasjerzy musieli mierzyć się z agresją werbalną, a rozdzielanie biletów nazywano "apartheidem".

To nie pierwsza taka sytuacja - z podobnym hejtem w sieci mierzyć się musieli przedstawiciele poznańskiego parku wodnego Termy Maltańskie, którzy również zdecydowali się na dwa osobne rodzaje biletów dla osób nie- i zaszczepionych. (...)

Prawo nie zostawia wątpliwości

Swoją interpretację w ostatnich dniach przedstawił Urząd Ochrony Danych Osobowych. UODO uznał, że nie ma podstaw prawnych do tego, żeby organizatorzy imprez mogli żądać zaświadczenia o zaszczepieniu od uczestników wydarzenia. Według Urzędu nie można żądać okazania informacji o zaszczepieniu. Może jednak je pokazać sam klient "z własnej i nieprzymuszonej woli'.

Wątpliwości w tej kwestii nie mają również prawnicy, z którymi rozmawiał money.pl. Wspólnie potwierdzają, że na ten moment przedsiębiorcy nie mogą zażądać od klientów dowodu na to, że są zaszczepieni.

- Dlatego to, czy klient taki dowód przedstawi, zależy dziś na dobrą sprawę tylko od jego wolnej, nieskrępowanej woli - czyli zgody. Przepisy, które umożliwiałyby takie żądanie, musiałyby zafunkcjonować w prawidłowych ramach prawnych. Prawidłowych, czyli takich, które uwzględniają zasadę ochrony danych i przewidują konkretne środki ochrony praw i interesów poszczególnych osób. Takich szerszych ram dotąd nie wprowadzono - mówi adwokat Marcin Maciejak z Kancelarii GESSEL. (...)

 

Pełna treść artykułu dostępna jest na portalu money.pl