Autor: Karolina Olszewska

W parlamencie procedowane są prace nad nowelizacją ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne. Projekt w połowie lutego został skierowany do pracy w Senacie. Autorzy omawianej nowelizacji zapowiadają, że propozycje zmian mają na celu usprawnienie procesu inwestycyjnego poprzez skrócenie czasu potrzebnego na realizację prac geodezyjnych, jak również obniżenie kosztów ponoszonych przez inwestorów. Zapowiedzi te brzmią pokrzepiająco, lecz czy rzeczywiście inwestorzy będą mieli powody do optymizmu?

Ma być szybciej, ale…

Jeżeli nowelizacja zostanie przyjęta w brzmieniu ustalonym w wyniku prac Sejmu, zniesiony zostanie obowiązek zgłaszania do starosty prac geodezyjnych polegających na tyczeniu. Odpadnie również konieczność zgłaszania wyników tych prac do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego („pzgik”).

Jest to dobra wiadomość dla planujących realizację inwestycji. Tyczenie zalicza się do pierwszych przygotowawczych prac geodezyjnych przed rozpoczęciem budowy domów, jak i sieci uzbrojenia terenu. Również założenie poprawy działania organów Służby Geodezji i Kartografii („SGiK”) poprzez skrócenie czasu oczekiwania na wydanie danych i materiałów geodezyjnych, zyskuje pozytywne recenzje zarówno wśród geodetów, jak i inwestorów. Należy jednak zaznaczyć, że planowane jest wprowadzenie zasady, iż do każdego celu inwestycyjnego niezbędne będzie występowanie o materiały geodezyjne odrębnie. Przewidywane jest wprowadzenie wniosku o udostępnienie materiałów z możliwością wskazania tylko jednego celu prowadzenia prac. Ponadto, ustawodawca przewiduje, iż uzupełnienie bądź modyfikacja pierwotnie zgłoszonego celu zostanie znacznie ograniczona. Inwestorzy będą więc musieli precyzyjnie określać cel i zakres planowanych prac, gdyż pomyłka lub zmiana koncepcji będzie oznaczać dodatkowe koszty uzyskania materiałów z pzgik oraz konieczność złożenia nowego wniosku rozszerzającego cel, co de facto wydłuży procedurę inwestycyjną.

Również krytycznie należy odnieść się do rezygnacji z obowiązku zgłaszania listy dokumentów do SGiK przy planowanych pracach geodezyjnych. Może to rodzić nieporozumienia, które dokumenty w ocenie SGiK będą niezbędne, a które nie. W przypadku, gdy okaże się, że zdaniem organu zgłoszenie obejmuje więcej niż jeden cel, inwestor będzie zmuszony wnieść drugą opłatę zryczałtowaną za dostęp do dokumentacji niezbędnej do realizacji głównego celu prac. Projektowane zmiany przewidują możliwość uzgodnienia z SGiK dokumentacji niezbędnej do prawidłowego wykonania prac geodezyjnych. O celowości takich uzgodnień ma decydować wykonawca prac. Należy zakładać, że w celu sprawnego przeprowadzenia prac geodezyjnych, wykonawcy będą za każdym razem zgłaszać organom SGiK wnioski o uzgodnienie listy dokumentacji. Omawiana zmiana de facto nie przyspieszy procesu inwestycyjnego.

Inwestorze, płać

W treści uzasadnienia projektu nowelizacji silny akcent jest kładziony na zmniejszenie kosztów pozyskiwania materiałów z pzgik. Przykładem optymalizacji kosztów postępowania geodezyjnego ma być wprowadzenie nieodpłatności za udostępnianie części materiałów z pzgik (pobranych z serwisów internetowych geoportal czy zdjęć lotniczych). Brak wnoszenia opłat nie został jednak przewidziany dla wszystkich uczestników obrotu. Dla podmiotów korzystających z usług geodezyjnych za udostępnienie materiałów naliczana będzie opłata ryczałtowa, po nowych wyższych stawkach.

Novum przewidzianym w projekcie jest wprowadzenie opłaty zryczałtowanej za udostępnianie materiałów z pzgik. Ma to zapewnić wykonawcy prac geodezyjnych pełen dostęp do materiałów pzgik dotyczących zgłoszonej pracy.

W świetle projektowanych zmian kontrowersje wzbudza metodologia ustalania wysokości opłat ryczałtowych. Ustalenie ich wysokości ma następować w oparciu o kryterium powierzchniowe, bez uwzględnienia specyfiki prac geodezyjnych. Przykładem prac niebędących stricte zależnymi od powierzchni, będącej wyznacznikiem wysokości opłat, są prace służące opracowaniom prawnym. Projekt ustawy nie zakłada jednolitego trybu ustalania wysokości opłat w takich przypadkach. W praktyce oznaczać to będzie spory na tle ustalenia wysokości tych opłat. Rozstrzyganie takich sporów następować będzie na drodze formalnej, co znacznie wydłuży procedurę geodezyjną. Inwestorzy zapewne nie będą chcieli wchodzić z organem SGiK w spór i przyjmą, nawet zawyżoną ich zdaniem, opłatę by skrócić czas realizacji inwestycji.

W tym miejscu warto wskazać na zasygnalizowane we wcześniejszym śródtytule, wprowadzenie obowiązku wskazywania tylko jednego celu przy zgłaszaniu prac do pzgik. Obowiązkowemu zgłoszeniu będą podlegać prace, które mogą wprowadzić zmiany do baz danych, w tym ewidencji gruntów i budynków, ewidencyjnej sieci uzbrojenia terenu czy osnów geodezyjnych, co stanowi gross prac związanych z procesem inwestycyjnym. W przypadku realizacji więcej niż jednego celu, konieczne będzie ponowne zgłoszenie, a tym samym obowiązek poniesienia dodatkowych opłat zryczałtowanych. Podniesie to wysokość kosztów związanych z realizacją inwestycji budowlanych. Należy również mieć na uwadze wprowadzenie obowiązku zatrudniania kierownika prac geodezyjnych przy realizacji zamierzeń inwestycyjnych. Obowiązek ten będzie ciążyć na wykonawcy prac geodezyjnych, ale koszty zaangażowania takiego kierownika i tak na koniec obciążą inwestora.

Powyższe przykłady spowodują wzrost a nie, zapowiedziane w uzasadnieniu ustawy, obniżenie kosztów realizacji inwestycji. Co więcej, jak wynikło podczas dyskusji w podkomisji sejmowej zajmującej się nowelizacją ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne, planowane jest podniesienie wysokości jednostkowych opłaty za udostępnianie materiałów geodezyjnych.

Kaluzulowanie, czyli dowolność

Dotychczas nieznane w ustawie prawo geodezyjne i kartograficzne klauzuolwanie prac geodetów umożliwi organom SGiK dowolność w zatwierdzaniu zgłaszanych prac. Uzasadnienie projektu ustawy przewiduje, że instytucja ta ma umożliwić odmowę przyjęcia materiałów geodezyjnych do państwowego zasobu geodezyjnego, jeżeli nie spełnią one wszystkich wymogów prawa. Oznacza to, że bez uzyskania klauzuli na materiałach geodezyjnych, nie będzie możliwe rozpoczęcie inwestycji. Zdaniem przedstawicieli środowiska geodetów, którzy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej świadczą usługi wykonawców prac geodezyjnych, nałożenie obowiązku uzyskiwania klauzul w oparciu o nieostre kryteria, niesie za sobą ryzyka dla inwestorów. Wprowadzi bowiem niepewność, czy w wyniku zlecenia prac uprawnionym geodetom, materiały geodezyjne zostaną opatrzone wymaganą klauzulą, a co za tym idzie, będzie możliwe rozpoczęcie inwestycji w oparciu o tę dokumentacje geodezyjną.

Wprowadzenie niejasnego kryterium oceny, w praktyce będzie oznaczać zlecanie wykonania materiałów geodezyjnych pracownikom SGiK by uniknąć przedłużającej się procedury uzyskiwania klauzul nadawanych przez tych samych pracowników SGiK. Regulacja ta może umożliwić zmonopolizowanie usług wykonawców prac geodezyjnych przez urzędników, którzy następnie będą oceniać czy złożone materiały geodezyjne zasługują na nadanie im klauzuli, a tym samym są podstawą do prowadzenia inwestycji.

***

Środowiska geodetów podkreślają, że konieczna jest nowelizacja obecnych regulacji dotyczących geodezji i kartografii. Oczekiwana jest zmiana, która faktycznie przyspieszy proces realizacji prac geodezyjnych oraz zmniejszy jego koszty. I nie chodzi tylko o ułatwienie życia geodetom – wykonawcom prac geodezyjnych. Wprowadzenie postulowanych zmian miałoby korzystne przełożenie na sytuację ekonomiczną i prawną inwestorów, zarówno tych dużych, jak i zwykłego Kowalskiego. Na obecnym etapie prac legislacyjnych pozostaje mieć nadzieję, że ustawodawca da się przekonać do odstąpienia od niekoniecznie trafionych zapisów w projekcie nowelizacji.