WPROWADZENIE

Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Ujęcie inte­resu prawnego w powództwie o ustalenie na gruncie tego artykułu, w świetle doktryny i orzecznictwa jest bardzo restrykcyjne i prowadzi do znacznego ograniczenia możli­wości skorzystania z tego środka prawnego[1]. Restrykcyjność ta, wynikająca z niedoo­kreśloności pojęcia w treści samego przepisu, polega w szczególności na nadmiernym zobiektywizowaniu pojęcia samego interesu jako takiego w oderwaniu od indywidual­nych interesów powoda, co w rezultacie doprowadziło do wykształcenia zasady subsy­diarności oraz zawężającym zdefiniowaniu interesu prawnego w opozycji do interesu pozaprawnego[2] Należy postawić tezę, że takie ograniczenie nie powinno mieć zastoso­wania w postępowaniu  przed sądem arbitrażowym  ze względu,  przede wszystkim, na ratio legis normy prawnej. Dodatkowo, uznając stanowisko K. Weitza o procesowym charakterze pojęcia interesu prawnego[3] art. 189 k.p.c. nie będzie miał zastosowania do postępowania arbitrażowego na mocy art. 184 § 2 zdanie drugie k.p.c. Kwestia interesu prawnego była przedmiotem zainteresowania Trybunału Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w sprawie o sygnaturze SA 193/054[4].

Treść wyroku w sprawie SA 193/05 (dalej: wyrok) jest bardzo ciekawa zarówno  z  perspektywy   problematyki   procedury  arbitrażowej,   jak  i  prawa  fuzji i przejęć. Wydany został w składzie znakomitych trzech profesorów: Jerzy Rajskiego, Piotra Kardasa oraz Maksymiliana Pazdana - jako przewodniczącego. W niniejszej sprawie strony były wspólnikami w spółce. Umowa spółki przewidywała prawo pierwszeństwa dla wspólników na wypadek sprzedaży udziałów. Powódka zawarła przedwstępną umowę sprzedaży udziałów  z osobą trzecią,  podmiotem  niemieckim. W umowie ustalono standardową klauzulę arbitrażową, zgodnie z którą  wszelkie spory prawne wynikające z przedmiotowej umowy lub pozostające w związku z nią miały być rozstrzygane przez sąd polubowny przy Krajowej Izbie Gospodarczej według reguł postępowania tego  sądu.  Po  otrzymaniu  stosownego  powiadomie­nia, pozwany wykonał prawo pierwszeństwa ze skutkiem wynikającym z art.  597- 600 k.c., z zachowaniem formy z podpisem notarialnie poświadczonym, tj.  uznając, że doszło do przeniesienia na jego rzecz udziałów w spółce. Powódka zaprotestowała przeciwko takiemu postępowaniu, stwierdzając, że  jej  zawiadomienie  miało  jedy­nie charakter  informacyjny.  Dopiero spełnienie się warunków  zawartych  w umowie z osobą trzecią może doprowadzić do zaistnienia umowy sprzedaży, co do której wspólnicy będą mogli wykonać prawo pierwokupu. Pozwany nie podzielił tego sta­nowiska, zażądał podania numeru konta, na które powinna być uiszczona cena za nabyte udziały, a w związku z odmową powódki, złożył cenę za udziały do depozytu sądowego. W niniejszej sprawie zaistniała więc niepewność w kwestii, komu przysłu­guje tytuł do przedmiotowych udziałów, w związku z czym powódka wniosła o usta­ lenie, że złożone przez pozwanego oświadczenie o wykonaniu prawa pierwszeństwa nabycia udziałów nie doprowadziło do zawarcia pomiędzy pozwanym a powódką umowy sprzedaży oraz do przeniesienia na pozwanego własności wspomnianych udziałów. Pozwany wniósł o odrzucenie pozwu ze względu na brak właściwości sądu w przedmiotowej sprawie lub o oddalenie powództwa w całości. W glosowanym orzeczeniu arbitrzy poddali analizie wiele ciekawych wątków. Oprócz kwestii inte­resu prawnego, będącego głównym problemem niniejszych rozważań, analizowane są kwestie jurysdykcji w relacji sprzedający - wykonujący prawo pierwokupu i jego związanie klauzulą arbitrażową, zawartą w umowie sprzedaży udziałów, co do której to prawo jest wykonywane, a także samej konstrukcji prawa pierwszeństwa i pierwo­kupu, co jest jedną z węzłowych kwestii dla realizacji transakcji M&A. W kontek­ście samego powództwa o ustalenie, treść wyroku może stanowić kanwę dla analizy wielu zagadnień. (...)

WNIOSKI

Podsumowując powyższą analizę, należy zgodzić się z rozstrzygnięciem try­bunału, dopuszczającym powództwo o ustalenie bezskuteczności wykonania prawa pierwokupu. Dalej, prawidłowe i wystarczające jest upatrywanie źródła jurysdykcji trybunału w samej umowie arbitrażowej. Nie ma natomiast podstaw do stosowania art. 189 k.p.c., włącznie z ograniczeniami tam zawartymi w postaci interesu prawnego, z powodu przyczyn upatrywanych w ekonomii procesowej, dla których te ogranicze­nia zostały wprowadzone, jak również z powodu procesowej natury tych ograniczeń.

 

Pełna treść dostępna jest w "Księdze jubileuszowej dedykowanej Profesorowi Andrzejowi Kidybie", M. Dumkiewicz, K. Kopaczyńska-Pieczniak, J. Szczotka (red.), Wolters Kluwer, Warszawa 2020, Tom II, s. 777-787.

 

[1] Analizę statystyczna powództw o ustalenie w porównaniu z powództwami o świadczenie i o ukształtowanie zawarłam w artykule Pojęcia interesu w powództwie o ustalenie a prawo do sądu – wprowadzenie do dyskusji. Analiza badań statystycznych, PPH 2019/1, s. 11-20.

[2] Krytykę pojęcia interesu prawnego w kontekście art. 189 k.p.c. przedstawiłam w rozdziale 5 monografii The legal, real and converged interest in declaratory relief, The Netherlands 2019.  

[3] K. Weitz, Charakter interesu prawnego jako przesłanka powództwa o ustalenia (art. 189 k.p.c.) [w:] Sine ira et studio. Księga jubileuszowa dedykowana Sędziemu Jackowi Gadowskiemu, red. T. Ereciński, P. Grzegorczyk, K. Weit, Warszawa 2016, s. 661 i n.

[4] Wyrok Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej z 24.04.2006 r., SA 193/05, LEX nr 1724100.