fbpx

Liberalizacja zasad reklamy usług prawniczych jest pozytywną zmianą. Należy jednak podchodzić do tego z dystansem.

Przypomina mi się interesujący materiał kancelarii Modrzejewski Wypychowska Gersdorf publikowany w najpoczytniejszych tygodnikach. Była to reklama z duża klasą, gdzie w duszy skrzypiec zamknięto paragraf. Do tej pory ją pamiętam i myślę, że kancelarie już dawno, stosując pomysłowe i subtelne rozwiązania, nie potrzebowały liberalizacji przepisów, aby dotrzeć do klientów i informować o sobie w skuteczny sposób. 

Jeżeli chodzi o kwestię edukacji prawników, o której ostatnio dużo się mówi – mimo że niektórzy przedstawiciele naszego środowiska doradzają inspirację modelem amerykańskim – uważam, że nie ma on absolutnie możliwości zastosowania w Polsce. Przede wszystkim prawo polskie oparte jest na innym systemie. Amerykańskie prawo jest prawem precedensowym, a prawo rzymskie, na którym opiera się polskie prawo, wymaga zrozumienia jego logiki i zapoznania się z korzeniami. Dlatego też uważam, że teoria jest niezbędna i nie można jej ominąć lub zmniejszyć zakresu jej nauki na studiach prawniczych. Ponadto uważam, że przygotowanie studentów do praktyki nie jest celem studiów. Studia mają być ogólnokształcące i, nawet jeżeli powinno kłaść się większy nacisk na praktykę, to tylko po to, aby ułatwić wybór dalszej aplikacji: czy będzie to adwokacka, radcowska czy na przykład prokuratorska. Dużo ważniejszą i pilniejszą sprawą jest reforma kształcenia w ramach aplikacji. Moim zdaniem aplikacja jest za długa. Ogólna praktyka powinna trwać rok, a później dalsza edukacja powinna się już odbywać pod okiem i opieką patronów, tak aby przyszły adwokat lub radca prawny mógł zyskać jak najwięcej doświadczenia. W odróżnieniu od większości prawników, którzy wzięli udział w badaniu WK Indeks, nie jestem skłonna do hurraoptymizmu, jeżeli chodzi o tzw. boom na rynku usług prawniczych. Trend może być taki sam jak w tym roku lub niewiele większy, z tego względu że sytuacja ekonomiczna w naszym kraju będzie się powoli stabilizowała. Obym się myliła, ale według mnie możemy spodziewać się spowolnienia.

Sytuacja na rynku amerykańskim odbije się na gospodarce w Europie i w Polsce. Bardzo duży wpływ na to, co dzieje się za Oceanem, ma odmrożenie stóp procentowych, które warunkują wzrost oprocentowania kredytów – w tym hipotecznych. Z zapowiedzią podobnego procesu mamy do czynienia w Polsce. W odróżnieniu od innych krajów polska rzeczywistość ekonomiczna może być jednak lepsza z dwóch powodów. Pierwszym jest specyficzna sytuacja giełdy w Polsce, która korzysta z napływu środków OFE i może zyskać na zapowiadanych dalszych prywatyzacjach spółek Skarbu Państwa, a drugim jest efekt Euro 2012, który wiąże się z dużym przypływem gotówki i inwestycji. Dzięki temu Polska może być w stanie utrzymać obecny poziom wzrostu PKB. Pomimo spowolnienia ekonomicznego rynek usług prawnych może skorzystać z wzrastającej świadomości społeczeństwa o potrzebie korzystania z wiedzy prawników. Może oczywiście zmniejszyć się też liczba operacji, a za tym zmniejsza się potrzeba korzystania z usług kancelarii.

Artykuł mieści się na stronie Gazety Prawnej .