Gazeta Prawna opublikowała ostatnio wyniki badań na temat tego, jak często przedsiębiorcy korzystają z usług prawnika. Pokazują one, jak wielki jest potencjał rynku prawniczych usług w Polsce, dając do zrozumienia jednocześnie, że jego pozyskanie, choć pożądane, nie będzie łatwe.

Średnio 74% polskich przedsiębiorców prowadzi swą działalność bieżącą, nie zatrudniając prawników, choć problemy prawne napotykają oni w codziennej działalności. Pierwszy nasuwający się powód to brak środków na wynagrodzenie prawników, ale badania wskazują, że jedynie 17% przedsiębiorców właśnie taki powód wskazuje. Skoro nie chodzi o pieniądze, to oznacza to, że zdaniem przedsiębiorców prawnicy nie są potrzebni dla bieżącej działalności firmy. Jednocześnie jednak przedsiębiorcy dostrzegają postępujące zmiany przepisów prawa, trwając w przekonaniu, iż świadczenie pomocy prawnej przez samego siebie i bieżąca prasowa edukacja to forma najskuteczniejsza. Skoro przedstawione wyniki złudzeń nie pozbawiają także w zakresie korzystania przez przedsiębiorców z usług prawnych kancelarii zewnętrznych, w miejsce wewnętrznych prawników, to my, prawnicy, powinniśmy podjąć i przeprowadzić zdecydowaną kampanię, aby ustalić potrzeby przedsiębiorców i odwrócić proporcje istniejące obecnie.

Skoro udział kosztów usług prawnych ponoszonych przez przedsiębiorców pozostaje na poziomie 1% wszystkich ponoszonych kosztów, to w istocie nie problem braku środków jest najważniejszy.

Kim zatem powinien być prawnik dla przedsiębiorcy. Celowo wskazuję prawnika, ponieważ wyniki badań nie pozostawiają złudzeń. Liczą się nie tylko prawnicy z aplikacją, co stanowi ważne odkrycie w kontekście trwającej awantury o zawody prawnicze. Sondaż obrazuje, że wbrew wygłaszanym często opiniom prawnicy wykwalifikowani znajdują zatrudnienie niezależnie od tego, czy ukończyli jakąkolwiek aplikację. Przedsiębiorcy korzystają z pomocy prawników, którzy nie posiadają aplikacyjnego i zakończonego egzaminem doświadczenia, zaś ten ciekawy wniosek zadaje, mam nadzieję, ostatecznie kłam lansowanej teorii, iż bez aplikacji nie ma przyszłości dla prawników.

Badania pokazują jednak też model myślenia o prawnikach. Częste anegdoty, iż kiedy kontrakt uzgodnią klienci, wtedy przyjdą prawnicy i rozbiją istniejące porozumienie, wydają się istnieć mocno w przekonaniach przedsiębiorców. Skoro nie problem finansowy jest istotny, to znaczy, że prawnicy postrzegani są jako niepotrzebni. Przedsiębiorcy wolą swe problemy bieżące rozwiązywać sami, nawet manifestując niezadowolenie z powodu ilości poświęcanego temu czasu.

Te ciekawe, niekorzystne dla prawników, lecz pouczające proporcje skłaniać winny do podjęcia zdecydowanych starań w celu zmiany sposobu myślenia o prawnikach i postrzegania prawników.

Wyniki badań to sygnał skierowany do przedsiębiorców, ale głównie przecież do prawników oraz środowisk kształcących. Do przedsiębiorców, skoro bowiem największa świadomość celowości współpracy z prawnikiem istnieje w dużych firmach, to znaczy, iż te doświadczenia i politykę dużych firm powinni wykorzystać również mali i średni przedsiębiorcy. Jednak zdecydowany sygnał kierowany jest w stronę środowiska kształcących i samych prawników. Skoro istnieje u przedsiębiorców świadomość potrzeby posiadania wiedzy prawniczej, ale bardziej pewnie pomocy prawnej, to musimy zrobić wszystko, na poziomie edukacji oraz bieżącej praktyki, aby przedsiębiorcy wybierali prawników w miejsce bądź to samodzielnego rozwiązywania spraw prawnych, bądź to delegowania ich na zatrudnionych nieprawników. Pamiętajmy, że problemem nie jest nieodpowiednia liczba prawników, brak ukończonych przez nich aplikacji czy brak środków po stronie przedsiębiorców.

Indywidualnych problemów prawnych przedsiębiorców nie powinni rozwiązywać oni sami, ponieważ w ten sposób z pola widzenia stracić mogą cel gospodarczy i dynamikę jego osiągania. My, prawnicy, więc zapobiegajmy i leczmy problemy prawne przedsiębiorców, udowadniając, że niesiemy istotną pomoc każdemu z nich.

Artykuł mieści się na stronie Gazety Prawnej