Tylko 61,5 proc. wyroków wydanych w ubiegłym roku przez sądy powszechne utrzymało się po odwołaniu. Najczęściej uchylane są wyroki w sprawach gospodarczych – w 2017 r. utrzymało się zaledwie 54,3 proc. z nich. Dla wielu przedsiębiorstw to prawdziwy gwóźdź do trumny, bo uchylenie wyroku po latach procesu oznacza dodatkowe koszty związane z ponownym postępowaniem oraz kolejne lata niepewności w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie. Dlatego przedsiębiorcy coraz chętniej zwracają się do sądów polubownych.

Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, z roku na rok tzw. wskaźnik stabilności jest coraz niższy. Co prawda w latach 2016 i 2015 spadek był nieznaczny i wskaźnik oscylował w okolicach 64 proc. (2016 r. – 63,8 proc., 2015 r. – 63,5 proc.), jednak w ubiegłym roku znacząco się obniżył (61,5 proc.). Oznacza to, że w 2017 r. po odwołaniu nie utrzymało się niemal 40 proc. wyroków.

W sprawach gospodarczych najwięcej błędów

Według statystyk sądy najczęściej mylą się w sprawach gospodarczych. W 2015 r. wskaźnik stabilności w tego typu sprawach był niewiele niższy od wskaźnika ogólnego i wynosił 63 proc., w 2015 r. spadł do poziomu 62,5 proc., by w 2017 r. osiągnąć zaledwie 54,3 proc. Przedsiębiorcy szukają więc alternatywnych sposobów rozstrzygania sporów gospodarczych i coraz częściej decydują się na sądy arbitrażowe. Popularność arbitrażu z roku na rok rośnie, nie tylko na zachodzie Europy, ale i w Polsce. Dr Konrad Czech z Kancelarii Gessel, Koziorowski Sp.k. wymienia atuty sądów arbitrażowych, są wśród nich znacznie lepsze wyniki, jeśli chodzi o liczbę uchylonych wyroków. „W sądach arbitrażowych postępowanie jest jednoinstancyjne, co oznacza, że rozstrzygnięcie zapada w nieporównywalnie krótszym czasie niż w sądach powszechnych. Do tego średnio na kilkaset wyroków wydawanych rocznie przez polskie sądy arbitrażowe jest zaledwie około 40 przypadków, gdy sądy powszechne te wyroki uchylają. Wyrok sądu arbitrażowego to jakościowo dobry produkt” – podkreśla. (...)

Cały artykuł dostępny na stronie www.prawo.pl