Nowelizacja ustawy Prawo geodezyjne i kartografi czne w założeniu miała przyspieszyć procesy inwestycje i ułatwić pracę geodetów. Jednak część przyjętych przepisów może prowadzić do wydłużenia czasu realizacji zadań i podniesienia kosztów pracy.

Rząd zadowolony z nowelizacji

Zachwalane przez rząd rozwiązania obejmują m.in. uproszczone (ryczałtowe) opłaty za materiały do prac geodezyjnych czy możliwość ich rozpoczęcia w każdej chwili (zgłoszenia podjęcia prac będzie można dokonać w ciągu pięciu dni). Inne rozwiązania to: rezygnacja z obowiązku zgłoszenia tyczeń obiektów budowlanych i wprowadzenie dostępności osnowy geodezyjnej online i bez opłat. Mniej ma być też formalności na linii geodeta – starostwo powiatowe, co pozwoli geodetom szybciej uzyskać potrzebne materiały.

Celem wprowadzenia zmian było m.in. przyspieszenie procesu inwestycyjnego i ułatwienie pracy geodetów, zapewnienie lepszego finansowania geodezji w powiatach czy usprawnienie prowadzenia ewidencji gruntów i budynków.

Wątpliwości geodetów

Czy proponowane rozwiązania rzeczywiście usprawnią działania geodetów i przyspieszą procesy inwestycyjne? Opierając się na stanowiskach prezentowanych w trakcie prac nad nowelizacją przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów (OZZG) czy Polskie Towarzystwo Geodezyjne (PTG), można stwierdzić, że odpowiedź na to pytanie jest negatywna – zauważa Karolina Olszewska, prawnik z Kancelarii Prawnej GESSEL. Dodaje, że nowa ustawa może stać się przyczyną sporów obejmujących np. ustalenie wysokości opłaty za udostępnienie materiałów z Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego (PZGiK) czy nieuwzględnienie zgłoszenia prac z uwagi na więcej niż jeden cel ujawniony w zgłoszeniu. Podkreśla, że nie uwzględniono postulatu środowiska dotyczącego wprowadzenia instrumentów prawnych, umożliwiających sprawne uaktualnienie oraz poprawę danych zawartych w PZGiK. W zamian wprowadzono regulacje umożliwiające urzędnikom dowolność oceny zgłaszanych wyników prac geodezyjnych czy oceny związania lub niezwiązania ze sobą prac objętych jednym zgłoszeniem – informuje.

Drugi problem wynika z przyjętej w ustawie regulacji związanej z tym, że w przypadku każdego celu inwestycyjnego niezbędne będzie występowanie o materiały geodezyjne odrębnie. Oznacza to składanie wniosku o udostępnienie materiałów z możliwością wskazania tylko jednego celu prowadzenia prac. Nie będzie więc możliwe wykonanie łącznie prac niezwiązanych ze sobą, np. podziału nieruchomości i wytyczenia budynku z przyłączami. Ponadto ustawodawca przewiduje, iż uzupełnienie bądź modyfikacja pierwotnie zgłoszonego celu zostanie
znacznie ograniczona – komentuje Karolina Olszewska. (...)

 

Karolina Olszewska, prawnik

Najbardziej kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie nowego kryterium weryfikacji przez Służbę Geodezyjną i Kartograficzną (SGiK) zgłaszanych wyników prac geodezyjnych. Dotychczas zgłaszane wyniki uzyskiwały pozytywną weryfikację i były przyjmowane do zasobu SGiK, jeżeli były zgodne z przepisami prawa obowiązującymi w geodezji i kartografii, w szczególności dotyczącymi wykonywania pomiarów oraz opracowywania wyników tych pomiarów czy kompletności przekazywanych wyników wykonanych prac geodezyjnych lub prac kartograficznych.

W znowelizowanej ustawie SGiK dodatkowo będzie stwierdzał spójność przekazywanych zbiorów danych z prowadzonymi przez ten organ bazami danych. Może to doprowadzić do sytuacji, gdy ujawniony stan w zbiorach danych SGiK nie jest zgodny ze stanem faktycznym, zaś przekazana dokumentacja odzwierciedla stan rzeczywisty i tym samym nie jest spójna ze stanem wynikającym z dokumentacji. Należy założyć, że w takiej sytuacji zgłoszony wynik prac geodezyjnych nie uzyska prawidłowej weryfikacji, ponieważ nie spełnia warunku spójności. W efekcie wykonawcy prac geodezyjnych nie będą dążyć do aktualizacji danych (czyli do złożenia dokumentacji zawierającej rzeczywiste dane) zawartych w bazach SGiK, lecz będą powielać (nawet błędne) dane uzyskane z SGiK w celu otrzymania pozytywnej weryfikacji. Co więcej, zakres kryterium spójności przekazywanych danych z danymi ujawnionymi w bazach SGiK nie został nigdzie zdefiniowany.

Nie da się zatem przewidzieć, co należy rozumieć pod terminem spójności z danymi baz SGiK. Stąd rodzi się obawa, że przyjęcie do zasobów SGiK zgłoszonych wyników prac będzie zależeć od dowolnej interpretacji urzędników (co jest, a co nie jest spójne z danymi SGiK).

 

Pełna treść artykułu dostępna jest w czasopiśmie GDMT geoinżynieria drogi mosty tunele 2/2020 [71]