O finanse trzeba dbać, potrzeby i ryzyko inwestycyjne analizować, modom nie ulegać, a dokumenty zachowywać - radzi Aldona Pietrzak, partner w kancelarii GESSEL. 

Jak ocenia Pani obecna sytuację w gospodarce i na rynkach finansowych?

Aldona Pietrzak: Jestem radcą prawnym i zawodowo zajmuję się pomocą prawną dla przedsiębiorców. Siłą rzeczy patrzę więc na rynek oczami moich klientów, czyli poprzez pryzmat tego, co ich zaskoczyło, co im się udało, co nie wyszło lub co przeoczyli. Żyjemy w czasie ogromnych zmian i przebudowywania się stosunków społecznych, w czasie niesamowitej indywidualizacji wszystkich obszarów życia. Towarzyszy temu przyśpieszająca rewolucja technologiczna, zmieniająca sektor produkcyjny i finansowy. Weźmy kryptowaluty – patrzymy na nie z podejrzliwością, krąży o nich wiele mitów, tymczasem są tacy, którzy na nich zarabiają, są tacy, którzy tracą. Taka nowa rzeczywistość. Możemy w zasadzie wszystko kupić i załatwić, nie wychodząc z domu. Przekłada się to również na atmosferę inwestowania: często nie robimy tego w banku, domu maklerskim, aukcyjnym czy zacisznym gabinecie doradcy finansowego, ale siedząc na kanapie, z herbatą w ręku, obok krzątających się domowników i biegającego psa. W takich okolicznościach podejmuje się dziś decyzje inwestycyjne.

Czy teraz jest dobry czas na inwestowanie?

Aldona Pietrzak: Każdy czas jest dobry na podejmowanie przemyślanych decyzji inwestycyjnych.

Czy warto teraz podejmować ryzyko?

Aldona Pietrzak: Od czasu transformacji żyliśmy we względnym spokoju, w poczuciu stabilności. Pandemia nas z tego wybiła. Okazało się, że możemy być pozbawieni możliwości wyjścia z domu, że wszystko może stanąć. Zaraz potem się okazało, że mimo pandemii życie toczy się dalej. Można pracować, rozmawiać z partnerami biznesowymi z całego świata bez konieczności podróżowania, można też uczyć się pieczenia chleba i życia bardziej eko. Wiele firm i branż zostało dotkniętych przez restrykcje, inne zyskały niecodzienny impuls do rozwoju. (...)

 

Pełna treść wywiadu w dzienniku Puls Biznesu oraz na stronie pb.pl