Rozmowa Małgorzaty Kryszkiewicz z Gazeta Prawna z Beatą Gessel-Kalinowska vel Kalisz

Skąd wziął się pomysł na zorganizowanie Kongresu Kobiet, który odbył się w Warszawie w dniach od 20 do 21 czerwca? 
O idei Kongresu usłyszałam od Henryki Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan, która uznała, że przy okazji obchodów uroczystości dwudziestolecia wolnych wyborów w Polsce za mało mówi się o roli kobiet w transformacji ustroju. Przekonała nas, kobiety o różnych, często przeciwstawnych poglądach, do zjednoczenia sił i przygotowania w bardzo krótkim czasie – zaledwie dwóch miesięcy – ogólnopolskiego Kongresu Kobiet. Przyznam, że ten pomysł od razu mi się spodobał i szybko podjęłam decyzję o poprowadzeniu panelu poświęconemu kobietom w zawodach prawniczych, który przekornie nazwałam „Jak kobiety sprawiedliwość zdobywały”.

W jakich zawodach prawniczych kobiety czują się najlepiej. W których jest ich najwięcej? 
(…) Największą reprezentację mają kobiety w korporacji notarialnej – ponad 60% wszystkich notariuszy w Polsce to kobiety. Ponad 50 proc. kobiet jest też wśród radców prawnych i prokuratorów. Zdecydowanie mniej jest kobiet wśród adwokatów i kadry akademickiej (około 30%).

Czy w Polsce w zawodach prawniczych kobiety mają takie same szanse jak mężczyźni? 
I tak, i nie. Są zawody prawnicze, w których kobietom zapewnia się bezpieczeństwo socjalne, które pozwalają kobietom na bezpieczny powrót do zawodu po przerwie spowodowanej urodzeniem dziecka. W kancelariach prawnych liczba kobiet prawniczek jest porównywalna z liczbą mężczyzn prawników, według danych zebranych przez mnie od 40 największych kancelarii w Polsce (według rankingu Rzeczpospolitej z kwietnia 2009) jest to około 44% Gorzej to niestety wygląda, jeśli spojrzymy na liczbę kobiet wspólniczek w kancelariach prawnych – ich udział spada do 22%. Bardzo zrównoważoną pod tym względem kancelarią, oprócz kancelarii, którą sama zarządzam, jest kancelaria Wardyński i Wspólnicy, gdzie ten stosunek wynosi 44% (…)

Co jest atutem kobiet zajmujących się zawodowo prawem? 
Kiedyś usłyszałam od jednego z klientów naszej kancelarii, że woli pracować z kobietami prawniczkami. Rzecz dotyczyła wielomilionowych kontraktów, skomplikowanych i wyczerpujących negocjacji. Zapytałam go, dlaczego tak uważa. Odpowiedział, że kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, nie koncentrują się na własnym ego. Nie zajmuje ich samcza rywalizacja i są skuteczniejsze w walce po stronie swojego klienta i sprawy. Te słowa towarzyszą mi do dzisiaj.