fbpx

Okazuje się, że fundamentalne zasady, na których od całkiem niedawna znowu budujemy nasze społeczeństwo, mogą być niemal w sposób niezauważony niszczone – pisze Leszek Koziorowski, radca prawny, wspólnik w Kancelarii GESSEL. 

Jedną z nich jest zasada państwa prawa, która od strony formalnej oznacza m.in., iż prawo obowiązujące w państwie jest ustanawiane według jasnych, czytelnych, a przede wszystkim konstytucyjnych reguł. Abyśmy mogli wciąż mówić o obowiązywaniu w Polsce zasady państwa prawa postuluję wprowadzenie do konstytucji nowego organu: Pierwszego Zecera RP.

Suche fakty 
Jedna ustawa z 4 września o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych, ustawy – Prawo bankowe oraz ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz z tej samej daty druga ustawa o zmianie ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych przeszły prawem przepisany proces legislacyjny, w tym 11 września 2008 roku zostały podpisane przez prezydenta RP i skierowane do publikacji w Dzienniku Ustaw. Tego samego dnia prezydent wysłał do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności innej ustawy z 4 września: o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw.

Stwierdzenie zgodności lub niezgodności z konstytucją tej ustawy nie wpływa oczywiście w żaden sposób na prawidłowość ustaw wcześniej wymienionych, a podpisanych przez prezydenta.
Do dzisiaj (6 listopada) podpisane (11 września) ustawy nie zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, a więc nie obowiązują. Czy odwlekanie decyzji o ich publikacji znajduje jakiekolwiek uzasadnienie merytoryczne Czy może chodzi o znalezienie, przepraszam za wyrażenie, jakiejś roboty dla sędziów Trybunału Stanu A może, niniejszym właśnie, antycypujemy proponowane przeze mnie przyszłe zmiany w konstytucji zmierzające do modyfikacji procesu legislacyjnego i wprowadzające Pierwszego Zecera RP, organu mającego swoiste prawo kontroli podpisanych przez uprawnione organy aktów prawnych (ustaw przez prezydenta, rozporządzeń przez premiera albo ministrów) Na czym ta kontrola miałaby polegać i jaki byłby jej cel jeszcze nie wiem, ale wierzę w ludzką kreatywność.

Sprawa jest poważna
Ale żarty żartami, a sprawa jest poważna. Prawo jest zbiorem reguł, bez których istnienia trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie społeczeństwa. Ten zbiór reguł musi zostać ogłoszony, aby członkowie społeczności mogli się przynajmniej potencjalnie z nimi zapoznać i stosować. W razie braku oficjalnej, zgodnej z prawem publikacji społeczeństwo nie ma możliwości rozróżnienia zbioru reguł postępowania sankcjonowanych przez państwo od zbioru być może (a często nawet bardziej niż być może) istotnych reguł, ale tylko moralnych, czy też zwykłych zasad przyzwoitości. Z niestosowaniem się do takich reguł mogą wiązać się często nawet dotkliwe sankcje, ale bynajmniej nieoficjalne, niezwiązane ze stosowaniem przymusu przez państwo. Opisana sytuacja prowadzi do chaosu i moim zdaniem dezintegracji społeczeństwa, właśnie dlatego, że niszczona jest zasada państwa prawa. O jej ważności niech świadczy fakt, że udawać, iż stosują taką zasadę, starały się nawet państwa totalitarne. Przykładem niech będzie dekret o wprowadzeniu stanu wojennego, który opublikowano z datą wsteczną. Akceptacja dla nawet incydentalnej, ale jednak, manipulacji przy publikacji jakiejś ustawy oznacza de facto akceptację dla ewentualnego postawienia wybranych instytucji państwa ponad prawem.

Swoiste vacatio legis
Szybkość wymiany informacji w dzisiejszych czasach sprawia, że rynek kapitałowy zna już nowe przepisy. Wie, że będzie musiał je stosować. Ale czy aby na pewno Przecież w Dzienniku Ustaw ich nie ma. Samozwańczy Pierwszy Zecer RP zdaje się stosować swego rodzaju vacatio legis, dodatkowe nieprzewidziane przez ustawodawcę.

Czy taka praktyka oznacza, iż osoba odpowiedzialna za druk Dziennika Ustaw, czy innych oficjalnych publikatorów, ma prawo (a może nawet obowiązek) wpływać na porządek prawny państwa, decydować o tym, czy dana ustawa ma być w ogóle opublikowana, inne rozporządzenie nadzwyczajnie szybko opublikowane (dotychczasowe realia wskazywały, iż w ciągu dwóch tygodni od podpisu akt prawny był wydrukowany), a jeszcze inne będzie czekało nieskończenie długo Możliwość manipulacji pozostaje ogromna, dlatego Pierwszy Zecer RP to bardzo ważny organ w systemie organizacji państwa, a w szczególności w zakresie władzy ustawodawczej.

Bezwzględnie zatem powinien znaleźć odzwierciedlenie w konstytucji wraz ze szczegółowym opisem jego roli, kompetencji odpowiedzialności, o co niniejszym postuluję.

Pozostaje tylko życzyć sobie, aby rzeczona zmiana w konstytucji, jeżeli zostanie uchwalona, została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Przecież Pierwszy Zecer RP może nie życzyć sobie bycia ograniczonym przez konstytucję.